
Jak pisze londyński portal City AM, cena czarteru prywatnego odrzutowca między niektórymi miastami w USA wzrosła nawet o 30 procent. Bogaczy to jednak nie odstraszało. Popyt na te usługi wzrósł jeszcze bardziej niż ceny.
Mistrzostwa świata to okazja do zarobku nie tylko dla FIFA. Na większe zyski mogą też liczyć właściciele samolotów czarterowych, którymi latają bardzo bogaci klienci. Tak podróżowali po USA podczas mundialu.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo
— Aktywność lotnictwa biznesowego znacznie wzrosła podczas turnieju, a popyt na niektórych kluczowych trasach podczas fazy pucharowej osiągnął nawet trzykrotnie wyższy poziom niż zwykle — powiedział współzałożyciel Atlas Jet Charter Connor Millar w wywiadzie dla City AM.
— Kolejnym zauważalnym trendem są ceny. Zaobserwowaliśmy wzrost stawek czarterowych o około 20-30 procent na wielu najbardziej ruchliwych trasach między miastami-gospodarzami w porównaniu z typowymi warunkami rynkowymi — dodał.
— Jest to spowodowane wyjątkowo dużym popytem, ograniczoną dostępnością samolotów, kosztami repozycjonowania, ograniczeniami slotów na lotniskach i dodatkowymi opłatami operacyjnymi związanymi z wydarzeniami — powiedział Millar.
Jak pisze City AM, wzrost popytu miał również skutki uboczne, takie jak wyższe opłaty pobierane przez lotniska i ograniczona dostępność czarterów prywatnych odrzutowców niezwiązanych z mistrzostwami świata. — Koncentracja popytu wokół miast takich jak Nowy Jork, Atlanta i Miami spowodowała również, że ceny na wielu krajowych trasach w USA osiągnęły — a czasami przekroczyły — limity stawek godzinowych dostępnych w naszym programie Jet Membership — powiedział Millar.