
Wystarczyło zaledwie 45 minut, by gigantyczna burza wywiązała się w sieci po tym, co zrobili Francuzi w meczu o brąz MŚ 2026. "Francji ktoś powie, że nie awansowali do finału i mogliby w sumie przyjechać już do tego Miami?" — komentował na portalu X Przemysław Langier z Interii. Padły też słowa o "historycznym osiągnięciu" Francji.
"No dobra, Tuchel taktycznie przegrał Anglii finał, ale teraz swoim planem może im wygrać brąz. Uśpił czujność wszystkich. Sabotował niby nieistotny mecz. Jeszcze niby dla beki dał Kane’a i wszystkich ważnych na ławkę i wpuścił wygłodniałe wilki. Zgrywus" — napisał na portalu X Mateusz Ligęza z Radia ZET.
"Didier Deschamps i Thomas Tuchel jawnie zakpili z meczu o trzecie miejsce na mistrzostwach świata. Głębokie rezerwy Anglików, wiele zmian u Francuzów. Mimo wszystko — nie tędy droga" — dodawał Jakub Kłyszejko z TVP Sport.
"Ja wiem, że tylko mecz o trzecie miejsce, Francja skapitulowała, ale to jest mocne "co by było, gdyby?" w wykonaniu Anglików" — zauważał Radosław Przybysz z serwisu Meczyki.pl.
"Najwyższa porażka Didiera Deschampsa w roli selekcjonera to 0:3 (z Brazylią, towarzysko, 2013), a najwyższa w ogóle w karierze trenerskiej to 1:4 (Monaco — Rennes, 2004). Jest szansa na coś historycznego w ostatnim meczu na francuskiej ławce" — wspomina Wojciech Górski z serwisu "Weszło".
"Patrząc na dwa ostatnie mecze Francji, to jednak trochę szkoda tego Paragwaju" — zakpił natomiast z Trójkolorowych Krzysztof Stanowski.
"Francja wywiesza białą flagę? Nowe, nie znałem" — komentował już po pierwszej połowie Michał Zachodny z TVP Sport.
"Nie wiem, jak sportowiec może nie szanować meczu o trzecie miejsce na mundialu. Medal to będzie wspomnienie za 30 lat, dla każdego z nich. Nie wiem jak można marginalizować taki mecz" — nie krył wzburzenia Rafał Krzyśka na portalu X.
"Francji ktoś powie, że nie awansowali do finału i mogliby w sumie przyjechać już do tego Miami?" — zastanawiał się Przemysław Langier z Interii.
"Wygląda jakby piłkarze Francji grali na zwolnienie trenera" — dodawał nieco z przymrużeniem oka Michał Pol z Kanału Sportowego.