RAK
    Wystarczyła jedna zmiana. Dlatego Marta Kostiuk triumfuje

    Wystarczyła jedna zmiana. Dlatego Marta Kostiuk triumfuje

    786 odsłon
    Wystarczyła jedna zmiana. Dlatego Marta Kostiuk triumfuje

    Marta Kostiuk pokazuje, że jest w świetnej formie, a w meczu o ćwierćfinał Wimbledonu zmierzy się z Ashlyn Krueger. Ukraińska tenisistka swój sukces na londyńskiej trawie zawdzięcza nie ewolucji taktycznej, a zmianie w psychologii rywalizacji, jak wspomina dla tennisuptodate.com. To temat, który po porażce z Ealą poruszała także Iga Świątek.

    • Więcej informacji znajdziesz w Przeglądzie Sportowym Onet

    "Nie dbam już o wyniki. Byłam na nich tak bardzo skupiona, że trudno było tak dalej funkcjonować. Naprawdę staram się to odpuścić. Nie mam dobrych wyników, więc nie będę ich od siebie oczekiwać, bo one po prostu się nie pojawiają. Nie jestem jeszcze na tym poziomie. Muszę zacząć pracę od początku i spróbować po prostu poprawić swój tenis" — mówiła Iga Świątek po tym, jak odpadła w trzeciej rundzie Wimbledonu, a teraz tę samą kwestię porusza Marta Kostiuk.

    Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo

    • Były trener Igi Świątek jasno o jej największym problemie. "Rzuca się w oczy"

    Marta Kostiuk jasno o swoim nowym podejściu do tenisa

    Ukraińska tenisistka wyznała, że obecnie swoje występy opiera na przyjemności i równowadze psychicznej, a nie presji nastawionej na wynik.

    "Cóż, z pewnością nie mam problemu z mówieniem o sobie samych dobrych rzeczy. Myślę, że poprzedni mecz i ten były świetne" — powiedziała Kostiuk podczas konferencji prasowej, po czym dodała, co się dla niej liczy.

    "Dobry tenis. Ostatecznie dla mnie liczy się tylko to, bo raz się wygrywa, raz przegrywa. Byłabym dziś równie szczęśliwa, niezależnie od tego, czy wygram, czy przegram ten mecz, bo i tak zaszłam już tak daleko" — dodała dla tennisuptodate.com Ukrainka, która wyraźnie zaznacza, że nie na wynikach obecnie jej zależy.

    • Legenda jasno o tym, co dzieje się w sztabie Świątek. Padło nazwisko Abramowicz

    "Wimbledon, jechałam tu myśląc: proszę, tylko nie przegrajcie znowu w pierwszej rundzie. A tu jestem w czwartej, taka szczęśliwa" — dodała 24-latka, która swoją obecną dyspozycję tłumaczy tym, że udało jej się zmniejszyć presję wewnętrzną, dzięki czemu jej wyniki są lepsze.

    Na to teraz Kostiuk zwraca uwagę

    Tenisistka nie ukrywa, że zaczęła być dla siebie milsza i to uważa za klucz do tego, by lepiej radzić sobie na korcie.

    "Myślę, że wszyscy zawodnicy wiedzą, jak grać w tenisa, zwłaszcza na moim poziomie. To naprawdę kwestia kilku punktów, kilku statystyk, kilku procent, cokolwiek to jest. I wszystko się tu liczy. I czuję, że jeśli dasz sobie najlepszą szansę, zwłaszcza w swojej głowie, możesz znaleźć wiele odpowiedzi" — nie kryje rywalka Igi Świątek.

    • Tak zachowała się Iga Świątek po pierwszym secie. Poszło w świat

    "Jestem w tourze już od bardzo dawna i czuję, że przegapiłam wiele niesamowitych momentów, ponieważ byłam tak skupiona na wygranej, na osiągnięciu czegoś. W tenisie nic się nie kończy. Gram tu dobrze, a w następnym tygodniu zaczynam kolejny turniej. Najważniejsze się cieszyć tym w 100 proc." - wyznała Marta Kostiuk.

    Artykuł sponsorowanyAD
    SamsungGalaxy AI - nowa era

    Co o tym sądzisz?