
We wtorek MKOl ogłosił, że na zimowych igrzyskach olimpijskich za cztery lata zabraknie kombinacji norweskiej, która była obecna w programie igrzysk od samego początku. To cios dla zawodników, którzy od lat się w niej doskonalili. Medalista olimpijski Lukas Klapfer zdecydował się na symboliczny gest — wyrzucenia swoich medali do kosza.
Kombinacja norweska była w programie zimowych igrzysk olimpijskich od 1924 r., jednak od pewnego czasu było niemal oczywistym, że nie utrzyma się w programie imprezy w niezmienionej wersji. Jej przeciwnicy głośno mówili o dominacji jednego kraju, nierówności płci i spadającym zainteresowaniu. W końcu zdecydowano, że na zimowych igrzyskach olimpijskich w 2030 r., które odbędą się we Francji, zabraknie wspomnianej pozycji w programie.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo
MKOl zostawił sobie jednak otwartą furtkę, zaznaczając, że w 2034 r. kombinacja norweska mogłaby wrócić na igrzyska, jednak w tę opcję już mało kto wierzy.
Decyzja MKOl wywołała poruszenie wśród sportowców. W sieci głośno o geście Kulasa Klapfera, który ma na swoim koncie trzy brązowe medale olimpijskie. Austriacki specjalista kombinacji norweskiej wyrzucił swoje medale do kosza, sugerując, że to właśnie zrobiono z marzeniami wielu młodych sporowców specjalizujących się w jego dyscyplinie.
"Właśnie to MKOl robi z młodymi talentami, które są w drodze na szczyt... Wyrzuca marzenia do śmieci" — napisał w sieci 40-latek.