
Górnik Zabrze przegrał w meczu o Superpuchar Polski z Lechem Poznań 1:3. Już za kilka dni rozpocznie walkę o Ligę Mistrzów, jednak zdaniem Artura Wichniarka ekipa z Zabrze nie jest mocna na tyle, by móc rywalizować w najbardziej prestiżowych europejskich rozgrywkach.
Górnik Zabrze świetnie rozpoczął starcie o Superpuchar Polski z Lechem Poznań — w 14. min do siatki trafił Maksym Chłań, któremu asystował Kacper Urbański. Później jednak do głosu doszli już mistrzowie Polski.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo
W 27. min stan meczu wyrównał Antoni Kozubal, a w drugiej połowie Kolejorz zadał jeszcze dwa ciosy. Dzięki trafieniom Mikaela Ishaka i Pablo Rodrigueza Lech wygrał 3:1 i sięgnął po trofeum.
Eksperci wskazywali na bardzo słabą postawę Górnika w drugiej połowie, co może martwić kibiców, ponieważ już za kilka dni ich ulubieńcy rozpoczną walkę w kwalifikacjach do Ligi Mistrzów. We wtorek, 21 lipca, zmierzą się w pierwszym meczu drugiej rundy z Fenerbahce.
Bolesny werdykt przed tym starciem wydał Artur Wichniarek na antenie Kanału Sportowego.
— Nie oszukujmy się, Górnik Zabrze to nie jest zespół na Ligę Mistrzów. W ostatnim sezonie wykorzystali słabość innych, ale piłkarsko to nie jest Champions League — stwierdził.
Były napastnik pochwalił także zespół Lecha Poznań.
— Lech kontrolował ten mecz, był zdecydowanie mocniejszym zespołem. Brawa również dla władz klubu, że zachowali całą ekipę z poprzedniego sezonu, plus doszło też kilku piłkarzy. Eliminacje Ligi Mistrzów mogą i powinny być lepsze dla Lecha niż rok temu — powiedział Artur Wichniarek.
Również we wtorek, 21 lipca, Lech Poznań zmierzy się w pierwszym meczu kwalifikacji do Ligi Mistrzów z Aarhus.