
Francuzi reagują na informację, że sędzią ich meczu z Marokiem na MŚ będzie Argentyńczyk Facundo Tello. — Nie popadajmy w paranoję — mówi francuski bramkarz Robin Risser, a to nie wszystko.
Już w czwartek pierwszy ćwierćfinał mundialu — Francja zagra z Marokiem. Dwa dni przed tym starciem poinformowano, że sędzią będzie Argentyńczyk Facundo Tello. Kibice od razu zwrócili uwagę na fakt, że Argentyna to najgroźniejszy rywal Francji w ostatnich latach i ich potencjalny przeciwnik w tegorocznym finale. Co na to Francuzi?
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo
— Nie zamierzam skupiać się na tym, kto będzie sędzią — mówi obrońca Dayot Upamecano cytowany przez "L'Equipe". — Nigdy tego nie robiliśmy; skupiamy się na Maroku. Chcemy wygrać ten mecz — to jest najważniejsze — dodaje.
"W obozie Trójkolorowych panuje przekonanie, by unikać niesprawiedliwych założeń; zwraca się uwagę, że holenderski arbiter prowadził już wcześniej mecz Francji ze Szwecją w sytuacji, gdy obie drużyny mogły potencjalnie ze sobą rywalizować" — pisze "L'Equipe".
"FIFA wyznaczyła jednego z najbardziej doświadczonych sędziów międzynarodowych spoza struktur UEFA — Argentyńczyka Facundo Tello. Będzie to trzeci mecz prowadzony przez niego w trakcie tego turnieju; wcześniej sędziował spotkania Kanady z Bośnią i Hercegowiną oraz Republiki Południowej Afryki z Koreą Południową" — przypomina "Mundo Deportivo".
"Podczas MŚ w Katarze prowadził trzy spotkania, w tym ćwierćfinał między Marokiem a Portugalią, wygrany przez Marokańczyków 1:0" — wspominają Hiszpanie.
Mecz Francji z Marokiem w czwartek 9 lipca o 22.00 czasu polskiego.