RAK
    Wstyd na cały świat po tym, co stało się na MŚ 2026. Tego im nie zapomną

    Wstyd na cały świat po tym, co stało się na MŚ 2026. Tego im nie zapomną

    899 odsłon
    Wstyd na cały świat po tym, co stało się na MŚ 2026. Tego im nie zapomną

    "Wstyd, żenada, kompromitacja, hańba, frajerstwo, nie wracajcie do domu" — mogą zacytować francuscy kibice po meczu o trzecie miejsce na mistrzostwach świata 2026. Tak druzgocącej porażki nikt się nie spodziewał. Dla Kyliana Mbappe to upokorzenie, jakiego jeszcze wcześniej nie doznał.

    Komentarz

    Wstyd na cały świat po tym, co stało się na MŚ 2026. Tego im nie zapomną

    Poniżej streszczenie artykułu:

    Skrót przygotowany przez Onet Czat z AI, może zawierać błędy.

    • Francja przegrała z Anglią 4:6 w meczu o trzecie miejsce na MŚ 2026, co było ogromnym zaskoczeniem dla kibiców.
    • Mimo zmian w składzie, Francuzi mieli trudności z grą i stracili cztery bramki w pierwszej połowie.
    • W drugiej połowie Francja zdołała zmniejszyć stratę do 3:4, jednak ostatecznie mecz zakończył się fatalnie dla Trójkolorowych.
    • Kylian Mbappe i inni gracze pokazali determinację, ale to nie wystarczyło, aby uniknąć kompromitacji.
    • Po turnieju Didier Deschamps ogłosił rezygnację z pozycji selekcjonera, a kibice będą długo pamiętać to blamaż.

    Posłuchaj artykułu

    Audio generowane przez AI (ElevenLabs) i może zawierać błędy

    "Wstyd, żenada, kompromitacja, hańba, frajerstwo, nie wracajcie do domu" — mogą zacytować francuscy kibice po meczu o trzecie miejsce na mistrzostwach świata 2026. Tak druzgocącej porażki nikt się nie spodziewał. Dla Kyliana Mbappe to upokorzenie, jakiego jeszcze wcześniej nie doznał. I to mimo tego, co stało się w drugiej połowie.

    Gdy nieco ponad godzinę przed rozpoczęciem spotkania Francja — Anglia o trzecie miejsce na mistrzostwach świata 2026 pojawiły się wyjściowe składy obu ekip, byłem spokojny i pomyślałem: "Francuzi to biorą". Thomas Tuchel zdecydował się na "drugi garnitur" i wymienił niemal całą podstawową jedenastkę. Nie zobaczyliśmy między słupkami nawet Jordana Pickforda.

    Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo

    Szalony rollercoaster w meczu o trzecie miejsce MŚ 2026

    Didier Deschamps również zdecydował się na zmiany, ale kilku kluczowych piłkarzy wybiegło na murawę od pierwszej minuty: Kylian Mbappe, Michael Olise, Desire Doue czy Mike Maignan. Ale co z tego? Skoro od pierwszej minuty to Synowie Albionu dominowali, pokazywali znacznie większe zaangażowanie i widać było, że chcą, aby "futbol wrócił do domu", przynajmniej razem z brązowym medalem.

    • Zobacz więcej: Wystarczyło 45 minut. Tak Zbigniew Boniek podsumował hit MŚ 2026

    4:0 dla Anglików po 45 minutach świadczyło samo za siebie. Trójkolorowi nie mieli żadnego atutu, którym mogliby zagrozić rywalowi. A to, jak pokazywali się w obronie, było zatrważające. Długo nie zapomnę widoku Malo Gusto wracającego powolnym krokiem do wstającego Bukayo Saki, który chwilę później strzelił gola na 3:0. W przerwie Didier Deschamps wierzył, że da się to jeszcze odwrócić.

    Co za plan Didiera Deschampsa. Zadziałał, ale nie do końca

    Dlatego wprowadził Ousmane'a Dembele, Bradley'a Barcolę, Dayota Upamecano i Lucasa Digne. I rzeczywiście, pozwoliło to Francuzom wrócić. Ci zaczęli grać znacznie lepiej i role na murawie się odwróciły. Z 4:0 zrobiło się tylko 4:3 i wydawało się, że faktycznie ekipa Mbappe będzie w stanie wyrównać i jednocześnie doprowadzić do dogrywki. Ostatecznie pogrążył ich rzut karny, który spowodował... wspomniany już Gusto.

    Kylian Mbappe

    PAP/EPA/CRISTOBAL HERRERA-ULASHKEVICH

    Saka dał piąte trafienie, a ostatecznie zakończyło się wynikiem 6:4 dla Anglików. Mimo ogromnej walki w drugiej połowie wynik ten jest absolutną klęską Trójkolorowych. Po fazie grupowej byli w gronie faworytów do wygrania mundialu. Po wygranych w 1/16, 1/8 finału i ćwierćfinale można było nawet powiedzieć, że stali się głównymi faworytami. Zatrzymali ich jednak pragmatyczni Hiszpanie, a Anglicy pokazali, że może być jeszcze gorzej.

    Blamaż na ostatniej prostej. Tego Francuzom nie wybaczą

    I oczywiście, trzeba oddać Mbappe, Olise i kilku innym Francuzom, że w drugiej połowie pokazali determinację, ale to było za mało. Choć przed półfinałami większość wskazywała ich jako faworytów do wygrania całego turnieju, to kończą go na czwartym miejscu. A to niewątpliwie nie jest wymarzone pożegnanie z reprezentacją dla Deschampsa, który po wielu latach rezygnuje ze stanowiska selekcjonera.

    • Nie przegap: Ten mecz przejdzie do historii MŚ! Dziesięć goli. A wszyscy myśleli, że to już koniec

    Takiego wyniku i takiego przebiegu meczu o trzecie miejsce nikt się nie spodziewał. We Francji na pewno będzie wrzało i wielu kibiców długo nie będzie mogło wybaczyć swojej kadrze takiego blamażu w dwóch ostatnich spotkaniach, czyli de facto "ostatniej prostej" mistrzostw. To etap, na którym potrzebna była największa koncentracja, a jej po prostu zabrakło. I to ciężko zrozumieć.

    Pozostał tylko finał. Czy utrzyma się podobny poziom?

    Po takim starciu jedno jest jasne: narzekać nie mogli kibice, liczący na wielkie emocje. W końcu je na tym mundialu zobaczyli. Spotkanie Anglii z Francją przyniosło największą liczbę bramek na tegorocznym mundialu, a poza tym intensywność meczu stała na najwyższym możliwym poziomie. Czy niedzielny finał między Hiszpanią a Argentyną jest w stanie przebić sobotnie widowisko? To się dopiero okaże.

    Co o tym sądzisz?

    Artykuł sponsorowanyAD
    SamsungGalaxy AI - nowa era