RAK
    Wskazała największą zwyciężczynię Ligi Narodów. "Zdecydowanie"

    Wskazała największą zwyciężczynię Ligi Narodów. "Zdecydowanie"

    2797 odsłon
    Wskazała największą zwyciężczynię Ligi Narodów. "Zdecydowanie"

    — Powiedziałabym, że to zawód. Porażka byłaby zbyt mocnym stwierdzeniem. Jestem przekonana, że gdyby Polki awansowały do finałów, mogłyby powalczyć o pierwszą czwórkę — mówi Magdalena Śliwa, złota medalistka mistrzostw Europy 2003 i 2005.

    Bartłomiej Płonka: Co stało się z naszą reprezentacją od trzeciego seta w meczu z Japonią?

    Magdalena Śliwa: W dwóch pierwszych setach dominowałyśmy przede wszystkim dzięki bardzo dobremu blokowi i skutecznej zagrywce. Później Japonki wyciągnęły wnioski, zaczęły szukać naszych rąk w bloku, co przyniosło efekty. Mieliśmy coraz większy problem z zatrzymaniem ich ataków, one nabrały pewności siebie, a dodatkowo coraz lepiej funkcjonowała ich zagrywka. I oczywiście gra Japonek w obronie była fantastyczna. Ich plan od początku zakładał ryzyko w polu serwisowym. W pierwszych dwóch setach nie przynosiło im to efektu, ale od trzeciej partii już tak.

    Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo

    Porażkę z Japonią i w konsekwencji brak awansu do finałów Ligi Narodów możemy sprowadzać do braku szczęścia czy byłoby to zbyt proste? Tie-breaka przegraliśmy 13:15, a mecz zakończył as serwisowy rywalek po ześlizgnięciu się piłki przez taśmę.

    Nie byłoby to stwierdzenie na wyrost, uważam, że do awansu faktycznie zabrakło nam odrobiny więcej szczęścia. Dziewczyny przez całą Ligę Narodów prezentowały się nieźle. Potrafiły wygrać z USA czy Holandią, czyli zespołami, które zagrają w finałach. Być może zabrakło jednego punktu, jednego wygranego tie-breaka czy jednego zwycięstwa za trzy punkty.

    Ale po trzech brązowych medalach Ligi Narodów z rzędu brak awansu do turnieju finałowego można traktować jako zawód lub porażkę.

    Powiedziałabym, że to zawód. Porażka byłaby zbyt mocnym stwierdzeniem. Tak jak wspomniałam, zabrakło trochę szczęścia. Ta drużyna potrafi rywalizować z najlepszymi i jestem przekonana, że gdyby awansowała do turnieju finałowego, mogłaby powalczyć o pierwszą czwórkę. Nadal zaliczamy się do ścisłej czołówki europejskiej i światowej.

    Którą siatkarkę wskazałaby pani jako największą wygraną Ligi Narodów w reprezentacji Polski?

    Zdecydowanie Maję Koput. Zaskoczyła wiele osób, zwłaszcza tych, którzy nie śledzili rozgrywek ligowych i oglądali jedynie reprezentację. To środkowa urodzona w 2007 r. i debiutantka w seniorskiej kadrze, a mimo to zachowywała się jak bardzo doświadczona siatkarka. Jestem przekonana, że w kolejnych latach stanie się jednym z filarów naszej reprezentacji na środku siatki.

    Środkowa Maja Koput urodzona w 2007 r. udanie zadebiutowała w kadrze podczas tegorocznej edycji VNL

    FIVB / FIVB Volleyball Nations League

    Środkowa Maja Koput urodzona w 2007 r. udanie zadebiutowała w kadrze podczas tegorocznej edycji VNL

    Za miesiąc mistrzostwa Europy. Żeby walczyć o medal, potrzebujemy powrotu do zdrowia Martyny Łukasik i Martyny Czyrniańskiej?

    To dwie bardzo wartościowe zawodniczki. Trener będzie miał spory ból głowy, ponieważ lewoskrzydłowe, które występowały w Lidze Narodów, również pokazały się z bardzo dobrej strony [Lampkowska, Piasecka i Damaske]. Łącznie daje to pięć zawodniczek prezentujących wysoki poziom. Łukasik wyróżnia się przede wszystkim bardzo solidnym przyjęciem i możliwością szybkiej gry, co daje drużynie dodatkowe rozwiązania w ataku. Czyrniańska z kolei dysponuje świetnymi warunkami fizycznymi i bardzo mocnym atakiem. Obie z pewnością byłyby dużym wzmocnieniem. Wszyscy życzymy sobie, aby obie Martyny były w pełni zdrowe.

    Pani zdaniem walka o medal ME to realny cel?

    Zdobycie mistrzostwa Europy jest czasem trudniejsze niż mistrzostwa świata, ponieważ w Europie każda czołowa drużyna prezentuje bardzo wysoki poziom. Na mistrzostwach świata w początkowych rundach czasem trafia się na egzotyczne zespoły z innych kontynentów, które są o wiele słabsze. Europa jest obecnie niezwykle silna.

    Mamy bardzo mocne reprezentacje Turcji, Włoch, Holandii czy Niemiec. Warto pamiętać też o Serbkach, czyli wicemistrzyniach Europy. Podczas Ligi Narodów Serbia nie występowała w swoim najmocniejszym składzie, ale na mistrzostwach Europy będzie inaczej. Dlatego zdobycie medalu byłoby dużym sukcesem dla Polek. Oczywiście życzę dziewczynom, aby dotarły do półfinałów, ale trzeba mieć świadomość, że będzie to bardzo trudne zadanie.

    Artykuł sponsorowanyAD
    SamsungGalaxy AI - nowa era

    Co o tym sądzisz?