
— Bardzo łatwo zrzucić całą winę na trenera, ale trener jest winny, zdecydowanie — powiedział Felipe Melo w Selecao Sportv. Były reprezentant Brazylii dosadnie obwinia Carlo Ancelottiego za klęskę na MŚ 2026 i wskazuje na jedną kluczową zmianę, którą trener powinien był przeprowadzić.
W niedzielny wieczór reprezentacja Brazylii pożegnała się z mistrzostwami świata 2026. Canarinhos byli faworytami w starciu z Norwegami, ale niespodziewanie ponieśli porażkę 1:2 i tym samym odpadli już w 1/8 finału. To niewątpliwie dla nich spory cios i nic dziwnego, że w kraju wrze.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo
Winnego wskazał były piłkarz Felipe Melo w stacji Selecao Sportv. — Bardzo łatwo zrzucić całą winę na trenera, ale trener jest winny, zdecydowanie. Zatrudniliśmy jednego z najlepszych trenerów w historii i to on jest pierwszym, którego należy winić, to on musi ponieść konsekwencje — powiedział.
— Czy to nie on ma plan? Więc trzeba go winić razem ze sztabem szkoleniowym. Rozumiem, że trener ma swoje przekonania, ale musi też trochę zrozumieć. Ja bym od razu zaczął mecz z Neymarem, wystawiłbym go w pierwszym składzie. Może gdyby grał w pierwszej połowie, wykorzystałby [rzut karny] i mecz potoczyłby się inaczej — dodał.
Warto przypomnieć, że Neymar pojawił się na murawie dopiero w 67. minucie i udało mu się zdobyć bramkę w 10. minucie doliczonego czasu gry na koniec meczu. Jego obecność na mundialu wzbudziła mnóstwo emocji. Co istotne, w pierwszej połowie meczu z Norwegami Brazylijczycy zmarnowali "jedenastkę". Nie wykorzystał jej Bruno.