RAK
    Wrze we Francji po klęsce na MŚ 2026. Piszą wprost. "Sabotaż"

    Wrze we Francji po klęsce na MŚ 2026. Piszą wprost. "Sabotaż"

    2187 odsłon
    Wrze we Francji po klęsce na MŚ 2026. Piszą wprost. "Sabotaż"

    Katastrofa, "apokaliptyczna pierwsza połowa", "samosabotaż" czy deklasacja. Francuskie media nie przebierają w ocenach po porażce Trójkolorowych w meczu o brąz mistrzostw świata 2026 z Anglią. "W tę sobotę francuska drużyna zatonęła niczym kamień" — czytamy w RMC Sport.

    Takiego meczu o trzecie miejsce mistrzostw świata nikt się nie spodziewał. Choć oba zespoły nie pałały ochotą do rozegrania tego meczu, to finalnie zafundowały kibicom dziesięć bramek, zwroty akcji i najlepszy spektakl podczas tego turnieju. Ale po pierwszej połowie niewiele na to wskazywało, przede wszystkim za sprawą fatalnej postawy Trójkolorowych. Zespół Didiera Deschampsa na przerwę schodził bowiem z czterobramkową stratą.

    Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo

    "Apokaliptyczna pierwsza połowa". Francuscy dziennikarze nie mogą w to uwierzyć

    "W sobotni wieczór na Florydzie francuska drużyna nie przetrwała apokaliptycznej pierwszej połowy. Ale ich druga połowa, która na długo pozostanie w pamięci, bardziej przypominała ostatni mecz Didiera Deschampsa" — czytamy na łamach "Le Parisien".

    Dziennik "Le Parisien" dosadnie ocenił występ Francuzów w meczu o brąz MŚ

    materiały prasowe/zdjęcia / Le Parisien

    Dziennik "Le Parisien" dosadnie ocenił występ Francuzów w meczu o brąz MŚ

    "To były dwa mecze w jednym, z i bez mentalnej siły, charakteru, intensywności pojedynków i zrozumienia gry. Francuska drużyna została najpierw upokorzona, zdeklasowana i zmiażdżona, wracając do szatni w przerwie z twarzami zarumienionymi ze wstydu. Przez 45 minut Anglia rozmontowywała ich kawałek po kawałku" — czytamy.

    "Nigdy wcześniej francuska drużyna nie była świadkiem tak sprzecznych i dziwacznych zachowań, tak równie niepojętych, zarówno w zawrotnym upadku, jak i późniejszym powrocie" — zwracają natomiast uwagę dziennikarze L'Equipe.

    Francuscy dziennikarze skupiają się na niesamowitym odrodzeniu kadry Didiera Deschampsa, który przeżywał sporą huśtawkę nastrojów w swoim ostatnim spotkaniu na ławce trenerskiej Trójkolorowych.

    Dziennikarze L'Equipe nie szczędzą gorzkich słów pod adresem francuskiej kadry

    materiały prasowe/zdjęcia / pk/L'Equipe

    Dziennikarze L'Equipe nie szczędzą gorzkich słów pod adresem francuskiej kadry

    "Katastrofa niczym Titanic". We Francji wrze po porażce w meczu o brąz MŚ 2026

    "W ten sposób Les Bleus zdołali napisać bezprecedensowy rozdział w historii i dokonać czegoś niezwykłego w meczu, który w ich oczach nie miał nawet znaczenia godzinę wcześniej. Przeszli od całkowitej rezygnacji, absolutnego samosabotażu, który ujawnił niewiarygodną obojętność wobec mistrzostw świata, zaledwie cztery dni po tym, jak nadzieję zastąpiła porażka" — czytamy.

    "Katastrofa, a potem bunt" — tak o meczu w Miami rozprawia natomiast serwis RMC Sport, który ubolewa nad formą pożegnania Didiera Deschampsa.

    "Katastrofa niczym Titanic. W tę sobotę francuska drużyna zatonęła niczym kamień w meczu z Anglią w meczu o trzecie miejsce mistrzostw świata. W ostatnim meczu Didiera Deschampsa po 14 latach Les Bleus nie pokazali nic, do tego stopnia, że ​​mecz rozstrzygnął się już w przerwie po miażdżącej porażce 0:4" — czytamy.

    Francusi nie kryją rozczarowania, zwłaszcza że początkowymi meczami Trójkolorowi rozbudzili spore nadzieje.

    "Początkowo na krawędzi, potem triumfująco, Les Bleus opuszczają jednak mistrzostwa świata 2026 z pustymi rękami, poza żalem. Po idealnym początku turnieju, wszystko się rozpadło w półfinale z Hiszpanią, a następnie w tym meczu z Anglią. Nie takiego odejścia oczekiwał Didier Deschamps" — czytamy.

    Nie takiego pożegnania Didiera Deschampsa oczekiwali francuscy dziennikarze

    materiały prasowe/zdjęcia / RMC Sport

    Nie takiego pożegnania Didiera Deschampsa oczekiwali francuscy dziennikarze

    "Najpierw wstyd, a potem bunt" — tak grę reprezentacji Francji oceniają natomiast dziennikarze "Le Figaro".

    We francuskich mediach nie brakuje ostrych komentarzy po drugiej porażce Trójkolorowych na MŚ

    materiały prasowe/zdjęcia / Le Figaro

    We francuskich mediach nie brakuje ostrych komentarzy po drugiej porażce Trójkolorowych na MŚ

    "Dziesięć bramek, spektakularne widowisko, kompletnie szalony scenariusz, pobite rekordy i dwie drużyny gotowe na wymianę ciosów. Czy to Miami z tropikalną atmosferą i białymi, piaszczystymi plażami? Perspektywa wakacji?" — zastanawiali się dziennikarze "Le Figaro".

    Didier Deschamps na sam koniec swej 14-letniej pracy otrzymał mecz pełen fajerwerków, ale bez happy endu.

    "Niezależnie od przyczyny, kibice na Florydzie doświadczyli nieoczekiwanego momentu w tym meczu o trzecie miejsce, w którym nikt nie chciał grać, ale który ostatecznie wszyscy obejrzeli" — czytamy na łamach "Le Figaro".

    Co o tym sądzisz?

    Artykuł sponsorowanyAD
    SamsungGalaxy AI - nowa era