
Antonio Serpa z argentyńskiego TyC Sports ostro ocenił decyzję FIFA o przyznaniu nagrody najlepszego zawodnika zakończonych w niedzielę MŚ 2026 Rodriemu. Jego zdaniem zdecydowanie bardziej na to wyróżnienie zasługiwał Leo Messi. Dziennikarz wprost stwierdził, że to "zniewaga".
W wielkim finale tegorocznego mundialu Hiszpania pokonała po dogrywce Argentynę 1:0. Sam mecz nie zachwycił, głównie ze względu na bardzo słabą postawę obrońców tytułu, którzy niemal przez całe spotkanie nie potrafili zagrozić swoim rywalom. Kiepski występ zanotował także Messi, który wcześniej zdobył aż osiem goli i zaliczył cztery asysty.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo
Gola na wagę tytułu zdobył Ferran Torres, a najlepszym strzelcem Hiszpanii na mistrzostwach świata został Mikel Oyarzabal. To jednak Rodriego, grającego w środku pola i dbającego o balans pomiędzy defensywą a ofensywą, uznano za kluczowego zawodnika mistrzów globu. Tuż po zakończeniu finału 30-latek otrzymał nagrodę dla MVP turnieju.
Taki wybór wywołał olbrzymie poruszenie w Argentynie, a jedną z najmocniejszych opinii wygłosił Antonio Serpa. "Pod adresem FIFA, która często zapełnia opaski kapitańskie i flagi sloganami, które sama głosi, a potem ma je gdzieś, należy skierować uwagę, której jej działacze zapewne nawet nie zauważą" — zaczął swój wpis dziennikarz TyC Sports.
"Przyznanie nagrody Rodriemu jest niemal zniewagą i świadczy o kompletnym braku wyczucia. Nie dlatego, że Hiszpan jest złym piłkarzem, ale po prostu dlatego, że Messi był ciałem i duszą Argentyny oraz całych mistrzostw świata. W wieku 39 lat zraszał murawy futbolem i łzami, wypełniał bramki golami, a stadiony fanami wszystkich narodowości, którzy przyjeżdżali, aby na własne oczy zobaczyć to ponadczasowe zjawisko"" — podkreślił.