
Choć Rudy Garcia zapowiedział, że Zeno Debasta będzie mógł zagrać w meczu z Hiszpanią, najprawdopodobniej do tego nie dojdzie. Na drodze stanął jego klub — Sporting CP. Oto treść oświadczenia.
Miniony sezon był bardzo trudny dla Zeno Debasty. Belg więcej czasu niż na boisku spędzał na rehabilitacji. Gdy wydawało się, że jest już gotowy do gry, wkrótce okazywało się, że musi zmierzyć się z kolejną kontuzją.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo
Pomimo trudnej sytuacji, Rudy Garcia zdecydował się zabrać go na mistrzostwa świata. Problemy zdrowotne dokuczały mu jeszcze na początku turnieju, ale po fazie grupowej wrócił do treningów z drużyną. Wiele wskazywało na to, że w ćwierćfinałowym starciu pojawi się na boisku.
— Mógłby zagrać. Nie chcę teraz za dużo o tym mówić, żeby nie wszczynać dyskusji. Porozmawiam o tym kiedyś. Po mistrzostwach świata. Czyli po 20 lipca — mówił, pytany o tego zawodnika szkoleniowiec.
Wiadomo już, że Debast najprawdopodobniej nie zagra w tym meczu. Belgijska federacja wysłała do mediów zaskakujące oświadczenie.
"Zeno Debast nie będzie dostępny na mecz ćwierćfinałowy. Jego klub, Sporting CP, poinformował zawodnika, że nie uważa go za zdolnego pod względem medycznym do udziału w spotkaniach. Ocena ta różni się od stanowiska sztabu medycznego Czerwonych Diabłów, a także służb medycznych i ubezpieczeniowych FIFA. Zeno obecnie trenuje indywidualnie pod nadzorem Departamentu Przygotowania Motorycznego RBFA" — cytuje jego treść The Athletic.
Belgowie zmierzą się z Francją już w piątek o godz. 21:00 polskiego czasu.