
Nie milkną echa skandalu, jaki Argentyńczycy wywołali po wygranym meczu z Anglią. Chodzi o transparent zaprezentowany przez Albicelestes na murawie po zakończeniu półfinału MŚ 2026. Rzecznik Keira Starmera przekazał, że premier Wielkiej Brytanii popiera wezwanie FIFA do wszczęcia dochodzenia.
Relacje Argentyny i Wielkiej Brytanii wciąż obciąża spór o Falklandy. W 1982 r. oba państwa stoczyły o wyspy 73-dniową wojnę, w której zginęło ponad 900 osób. Falklandy pozostały pod kontrolą Brytyjczyków, ale Argentyna nadal zgłasza do nich roszczenia.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo
O tym, że kwestia ta wciąż budzi ogromne emocje, wszyscy mogli się przekonać po ostatnim gwizdku arbitra w środowym półfinale. Argentyńczycy po wyszarpaniu zwycięstwa zdecydowali się na geopolityczny manifest. "Malwiny są argentyńskie" — taki transparent pokazali po zakończonym meczu, zapisując hiszpańską wersję Falklandów.
— Mundial może nie być nasz, ale Falklandy zdecydowanie są. Nasze stanowisko pozostaje niezmienne. Prawo do samostanowienia należy do mieszkańców wysp. Nasze zobowiązanie wobec Falklandów nigdy nie osłabnie — przekazał rzecznik brytyjskiego szefa rządu. — Premier życzy powodzenia obu drużynom w finale, a szczególnie Hiszpanii — dodał.
PAP/EPA/SERGEY DOLZHENKO
Keir Starmer
Rzecznik Starmera potwierdził, że premier popiera apel ministra Petera Kyle’a o zbadanie przez FIFA, czy doszło do złamania przepisów. — Ewentualne działania należą do FIFA (...) Cały czas podkreślamy jednak, że polityka powinna pozostać poza futbolem — podsumował.