
"Po raz kolejny system VAR FIFA faworyzuje większą piłkarską reprezentację" — stwierdził po ćwierćfinale mundialu Norwegia — Anglia dziennikarz Duncan Castles. Sędzia Clement Turpin znalazł się w ogniu krytyki z powodu niektórych swoich decyzji. "Zwykła kradzież" — dodał dziennikarz Tancredi Palmeri.
Reprezentacja Anglii po dogrywce ostatecznie pokonała Norwegię 2:1 i zameldowała się w półfinale mistrzostw świata. Spotkanie nie przebiegło jednak bez kontrowersji, które poruszyły opinię publiczną.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo
Norwegowie domagali się anulowania bramki Jude'a Bellinghama w pierwszej połowie, gdyż ich zdaniem piłka dotknęła linkę trzymającą wysoko zawieszoną kamerę. FIFA już zdążyła się do tego zdarzenia odnieść. Dodatkowo w drugiej połowie gol dla Norwegów został anulowany ze względu na popchnięcie Elliota Andersona przez Erlinga Haalanda w polu karnym.
"To zwykła kradzież! Haaland odepchnął zawodnika, który pierwszy położył na nim ręce! Sędzia Turpin to jeden z największych oszustów, jakich władze wykorzystują w piłce nożnej. Nie ma pojęcia o futbolu i jest tam tylko po to, by chronić status quo! Norwegia została kompletnie okradziona, a Anglia wykorzystuje swoją polityczną pozycję" — napisał dziennikarz SportItalia Tancredi Palmeri.
"No nie wiem. Mocna kontrowersja" — stwierdził Żelisław Żyżyński z Canal+.
"Jaki wpływ to pchnięcie Haalanda miało na przebieg akcji???" — zastanawia się jego redakcyjny kolega Cezary Olbrycht.
"Absurdalna decyzja o anulowaniu drugiego gola Norwegii za to, że Haaland odepchnął Andersona w odpowiedzi, przed akcją bramkową, mimo że angielski pomocnik i tak nie miałby żadnego wpływu na ostateczne wykończenie akcji. Po raz kolejny system VAR FIFA faworyzuje większą piłkarską reprezentację" — napisał dziennikarz Duncan Castles.
"Bez jaj… Jakby Turpin miał jaja, to by potwierdził gola" — stwierdził Roman Kołtoń.
"Turpin jest bezradny bez VAR" — to komentarz Radosława Nawrota z Interii.
"Clement Turpin też niezły ananas. Dwa razy musi biegać dzisiaj do VAR-u, a pamiętam jego »świetny« mecz — Niemcy — Szkocja na otwarcie Euro. Nie widział czerwonej oczywistej, stojąc dwa metry od gościa. Ilgiz Tantashev, Clement Turpin... kto jeszcze na listę wstydu tego mundialu?" — stwierdził Dawid Dobrasz z Meczyków.
"Turpin »popłynął«. Kolejna kluczowa decyzja korygowana przez VAR w meczu Norwegii z Anglią. Duże wątpliwości przy golu Anglii, prawdopodobnie piłka uderzyła w kabel (obce ciało). Nie wyszedł sędziemu ten mecz…" — zauważył były sędzia międzynarodowy Marcin Borski.
"Trochę nieprzekonujący dzisiaj sędzia Turpin" — napisał Paweł Wilkowicz z WP SportoweFakty.
"Jakby takie faule gwizdali w Premier League to ile goli mniej by padło w tym sezonie?" — zastanawia się Michał Okoński z "Tygodnika Powszechnego".