RAK
    Wrze po tym, co spotkało Roberta Lewandowskiego. Uderzają w Amerykanów

    Wrze po tym, co spotkało Roberta Lewandowskiego. Uderzają w Amerykanów

    2753 odsłon
    Wrze po tym, co spotkało Roberta Lewandowskiego. Uderzają w Amerykanów

    W sieci zawrzało po prezentacji Roberta Lewandowskiego w Chicago Fire. Amerykański klub jest ostro krytykowany za to, że nie wykorzystał ogromnego potencjału marketingowego związanego ze sprowadzeniem jednego z najlepszych piłkarzy ostatnich lat. — Na poziomie III ligi organizuje się lepsze konferencje — słyszymy. A to dopiero początek zarzutów.

    We wtorek odbyła się prezentacja 37-latka jako nowego piłkarza Chicago Fire. Najlepszy snajper w historii reprezentacji Polski wziął już udział w pierwszym treningu, a następnie uczestniczył w konferencji prasowej, podczas której odpowiadał na pytania dziennikarzy.

    Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo

    Sam klub nie nadał jednak transferowi byłego piłkarza FC Barcelona szczególnie uroczystej oprawy. Dotyczyło to zarówno sposobu ogłoszenia jego pozyskania, jak i tego, co działo się już na miejscu, gdy doświadczony napastnik pojawił się w Chicago.

    — W każdym klubie, w którym byłem miałem lepszą prezentację, bo ciężko zrobić gorszą (...) Nie zrobili nic. Ograli jak zwykłego Polaczka. Jak zwykły transfer. Jak porównany to, co miał w Barcelonie, w Bayernie... Nie wyobrażam sobie, że Robert i jego zespół nie są zawiedzeni tym, jak to wyglądało — ocenił w "Studiu Mundial" Rafał Gikiewicz.

    Tak powitano Roberta Lewandowskiego w Chicago. "Jestem w szoku"

    — Jeśli robisz to pół godziny przed półfinałem mistrzostw świata, to albo ktoś z marketingu nie myśli, albo wszyscy są na urlopie i wymyśliła to księgowa — dodał bez ogródek.

    38-latkowi wtórował Michał Listkiewicz. Były prezes Polskiego Związku Piłki Nożnej w programie Wirtualnej Polski nie ukrywał, że jest bardzo rozczarowany tym, co zobaczył.

    — Jestem w szoku. Na trzeciej lidze u nas są lepsze konferencje. Jedna butelka wody postawiona na trzech. Jakichś dwóch smutnych panów, jedna ścianka. Amatorszczyzna. Mam nadzieję, że w praniu to wszystko będzie wyglądało dużo lepiej — podkreślił.

    Artykuł sponsorowanyAD
    SamsungGalaxy AI - nowa era

    Co o tym sądzisz?