RAK
    Wrze po pominięciu Szymona Marciniaka na MŚ 2026. "Polityczna ingerencja"

    Wrze po pominięciu Szymona Marciniaka na MŚ 2026. "Polityczna ingerencja"

    884 odsłon
    Wrze po pominięciu Szymona Marciniaka na MŚ 2026. "Polityczna ingerencja"

    Szymon Marciniak swój udział w MŚ kończy tylko na dwóch meczach grupowych, choć wymieniany był w gronie faworytów do poprowadzenia niedzielnego finału. Marcin Borski uważa, że wybór Slavko Vincicia miał kontekst polityczny. — Prawdopodobnie mieliśmy do czynienia z jakąś polityczną ingerencją w obsadę — mówi były arbiter i uderza w FIFA.

    — Mam bardzo złe zdanie o sędziowaniu. Początkowo jeszcze można było znaleźć sporo meczów nieźle prowadzonych i można było postawić tezę, że poziom jest zróżnicowany. Natomiast końcówka turnieju pokazuje, że sędziowie nie są na tym poziomie, na którym są piłkarze — ocenił w rozmowie z PAP Borski.

    Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo

    • Przeczytaj również: Dlatego FIFA nie wybrała Szymona Marciniaka. Szef sędziów się tłumaczy

    Wskazał, że zwłaszcza półfinały były ledwie kontrolowane przez sędziów ze strefy CONCACAF, ale jego zdaniem europejscy sędziowie wypadli niewiele lepiej. W tym przypadku wspomniał o sędzim ćwierćfinału Anglia — Norwegia, czyli Francuzie Clemencie Turpinie.

    — Tam było sporo decyzji, które VAR zmieniał, i takich ewidentnych nieporozumień — zauważył.

    To największy problem FIFA podczas MŚ

    Borski wskazał także, że przed turniejem w Komisji Sędziowskiej FIFA panowała zbyt mała przejrzystość. Komisja wydała arbitrom wiele instrukcji, o których świat futbolu wiedział niewiele, co wywołało duże zamieszanie.

    — Te nowe interpretacje, które wprowadzono, nie do końca chronią zdrowie zawodników — są ryzykowne i uznaniowe. Nie podoba mi się to, bo nie widzę jednej linii orzeczniczej na tym turnieju. Raz dane sytuacje traktuje się surowo, innym razem podobne zdarzenia, z tej samej półki, są bardzo pobłażliwie oceniane — wyjaśnia.

    Przyznał, że wiele kontrowersji wzbudziło zawieszenie kary za czerwoną kartkę dla Folarina Baloguna. Amerykanin został ukarany za faul, podczas gdy w wielu podobnych sytuacjach zawodnicy nie ponosili konsekwencji. To, w jego ocenie, tworzy precedensy, które psują atmosferę podczas turnieju.

    Borski, który był sędzią międzynarodowym w latach 2006-2018, uważa, że szef sędziów FIFA Pierluigi Collina długo miał pomysł na "zagospodarowanie" Marciniaka. Inaczej odesłałby go do domu już po meczach grupowych. Polski arbiter w tej fazie prowadził spotkania Argentyna — Algieria oraz Iran — Egipt.

    — Ostatecznie nie zdecydowano się postawić na Szymona. Prawdopodobnie mieliśmy do czynienia z jakąś polityczną ingerencją w obsadę. Myślałem, że dostanie ćwierćfinał Norwegia — Anglia, bo to był idealny dla niego mecz. Potem liczyłem na europejski półfinał Francja — Hiszpania, a postawiono na... Salwadorczyka — przypomniał.

    Co o tym sądzisz?

    Artykuł sponsorowanyAD
    SamsungGalaxy AI - nowa era