
— To była skomplikowana sytuacja, bo było sporo zamieszania z analizą VAR — mówi Kylian Mbappe cytowany przez "L'Equipe" o nietrafionym karnym z meczu Francja — Maroko na MŚ 2026. Gwiazdor Trójkolorowych wprost przyznaje, dlaczego spudłował "11".
W czwartkowy wieczór Francja wygrała 2:0 z Maroko i w pewnym stylu zameldowała się w półfinale mistrzostw świata 2026. Nie obyło się jednak bez kontrowersji. W pierwszej połowie Trójkolorowi otrzymali rzut karny, którego nie trafił Kylian Mbappe.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo
Spore emocje wzbudziło jednak to, co działo się tuż przed wykonaniem "11". Otóż napastnik kilkukrotnie sygnalizował, że jest już gotowy do uderzenia, ale był powstrzymywany przez sędziego, bo ekipa VAR przez ponad trzy minuty analizowała faul.
Według wielu osób była to wyjątkowo długa analiza, na co uwagę zwrócił też sam Mbappe. — Nie uderzyłem dobrze. To była skomplikowana sytuacja, bo było sporo zamieszania z analizą VAR. Byłem gotowy, by wykonać rzut karny. Ousmane Dembele podał mi nawet piłkę — mówi Francuz na łamach "L'Equipe".
— Potem powiedziano mi, że jednak "11" może nie być i musimy poczekać na decyzję. Straciłem koncentrację. Wyobrażałem sobie wiele scenariuszy, by pozostać skupionym na wykonaniu rzutu karnego, ale nigdy w mojej głowie nie pojawił się właśnie taki. Będę musiał go dopisać do listy i się do niego zaadaptować — podsumowuje.