
O tej sytuacji z 6. etapu Tour de France będzie jeszcze długo głośno. Huub Artz został ukarany przez sędziów i musiał wrócić do peletonu, bo według nich źle trzymał kierownicę. Nagranie i zdjęcia z tej sytuacji pokazuje jednak, że była to kuriozalna decyzja, a w sieci momentalnie wybuchła awantura.
Trwa Tour de France. Kolarze w czwartek wyruszyli z Pau, a meta zaplanowana jest w Gavarnie-Gedre. Łącznie jest to aż 186,2 km i to pierwszy trudny górski etap podczas tegorocznego wyścigu.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo
W trakcie rywalizacji doszło do skandalicznej decyzji sędziów, którzy ukarali jednego z zawodników z ucieczki. Chodzi o Huuba Artza z Lotto Intermarche.
Holender został cofnięty z powrotem do peletonu, bo sędziowe uznali, że jechał w niedozwolonej pozycji. Chodzi przede wszystkim o to, w jaki sposób trzymał kierownicę, co widać na poniższym wideo.
W sieci ta sytuacja wzbudziła gigantyczne oburzenie. Na zrzutach ekranu widać, że Victor Campenaerts w tej samej chwili także opiera się ramionami o kierownicę i przyjmuje taką samą pozycję, co ukarany Artz.
"Co za farsa z tym sportem. Ta zasada zmieniła się w 2021 r. i nigdy nie była egzekwowana. Potem centrala UCI robi z kolarza kozła ofiarnego, bo go nie lubią, a teraz jury musi to wyjaśniać peletonowi na żywo w telewizji podczas największego wyścigu na świecie, tylko po to, żeby nie wyjść na wybiórczych klaunów" — napisał Luc Grefte.
"Huub Artz wypadł z ucieczki po tym, jak został zbesztany przez komisarza UCI — prawdopodobnie coś było nie tak z jego pozycją lub kierownicą, choć szczerze mówiąc, nie potrafiłem tego stwierdzić. A może ta pani po prostu go nie lubi" — napisał Mihai Simion.