
Erling Haaland bohaterem Norwegii. Strzelec dwóch bramek z Brazylią wprowadził "czarnego konia" mundialu do ćwierćfinału. Po spotkaniu skomentował je w swoim stylu.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo
To już kolejno szóste i siódme trafienie napastnika Manchesteru City. Tyle samo mają Kylian Mbappe oraz Leo Messi. Haaland samodzielnie prowadzi Norwegów do historycznego sukcesu.
Haaland nawet po bramkach zachowywał spokój, a po spotkaniu przemówił w typowy dla siebie sposób. Wystarczył jeden zwrot.
"Well, well, well" — napisał Norweg w mediach społecznościowych, czyli zwrot oznaczający w luźnym tłumaczeniu na polski "no proszę, proszę". Wpis robi furorę w sieci, mając blisko 1 mln polubień po niecałych dwóch godzinach od publikacji.
W ćwierćfinale Norwegowie zmierzą się z Meksykiem lub Anglią. Zwycięzcę wyłoni spotkanie zaplanowane na wczesne godziny poranne w poniedziałek 6 lipca.