Wpadka gospodarzy MŚ na koniec fazy grupowej. Nowy lider na samym finiszu

    Wpadka gospodarzy MŚ na koniec fazy grupowej. Nowy lider na samym finiszu

    2907 odsłon
    Wpadka gospodarzy MŚ na koniec fazy grupowej. Nowy lider na samym finiszu

    Wszystko jasne w grupie B! Najszczęśliwsi tego dnia okazali się Szwajcarzy, którzy pokonali Kanadę 2:1, ale ich rywale też nie mają się czym martwić. Bośnia i Hercegowina musi czekać na kluczowe wieści po zwycięstwie z Katarem.

    Grupowa część turnieju weszła w decydującą fazę, gdzie już nie ma co kalkulować, tylko trzeba wygrywać. Na pewno w zwycięstwa muszą celować zespoły, które wcześniej słabo punktowały, bo to dla nich ostatni dzwonek.

    Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo

    W grupie B wyłoniło się dwóch faworytów, którzy w ostatniej serii spotkań mieli stanąć naprzeciw siebie. Kanada i Szwajcaria wiedziały, że punkt na pewno da obu ekipom awans. Tu jednak minimalnie bardziej uprzywilejowani byli Kanadyjczycy, którzy dzięki takiemu obrotowi spraw wygraliby grupę. Szwajcarzy nie chcieli na to pozwolić.

    Bośnia i Hercegowina oraz Katar w pierwszych dwóch spotkaniach zdobyły po punkcie. Gdyby na mundialu awansowały tylko dwie pierwsze ekipy z grupy, przepustkę do 1/16 finału ciężko byłoby im w takiej sytuacji uzyskać. Awans jednak uzyskuje sporo trzecich ekip, a do tego zarówno Katarczycy, jak i Bośniacy wiedzieli, że zdobycie czterech punktów z niemałą dozą prawdopodobieństwa przedłuża grę w turnieju. Trudno było bowiem przypuszczać, żeby w każdej grupie był na tyle wysoki poziom.

    Pierwsi do roboty wzięli się Bośniacy. Już na początku Mahmoud Abunada uratował Katar po ich strzałach. W 29. minucie był jednak bezradny. Kerim Alajbegović pięknym uderzeniem z dystansu otworzył wynik. Pięć minut później piłkarze z Bałkanów poprawili rezultat dzięki pechowemu samobójowi Sultana Al Brake’a. Katarczycy odpowiedzieli jednak szybko — w 42. minucie Hasan Al Haydos wykorzystał podanie Edmilsona Juniora i ustalił wynik do przerwy na 2:1. W tej części gry mieliśmy jeszcze trafienia w słupek po obu stronach boiska.

    Szwajcaria obudziła się po przerwie

    Nie iskrzyło tak w starciu Kanady ze Szwajcarią. Nie znaczy to, że obie drużyny nie przykładały się do gry. Po prostu nie rywalizowały z taką determinacją. Tu za to emocje mieliśmy już od początku drugiej połowy. Johan Manzambi dograł do Rubena Vargasa, a ten pokonał Maime'a Crépeau strzałem przy słupku! Zaledwie po chwili asystujący wcześniej piłkarz otrzymał podanie od Breela Ambolo i pokonał Maxime'a Crépeau.

    Kanada się nie poddała. Nathan Saliba dograł idealną piłkę, a David Promise z bliska zdobył kontaktową bramkę. Tu jednak już się nic nie zmieniło. Szwajcaria pokonała Kanadę 2:1. Swoją trzecią bramkę zdobyli Bośniacy, którzy ustalili w ten sposób wynik z Katarem na 3:1 i wiele stało się jasne, choć jeszcze nie wszystko.

    Szwajcaria wygrała grupę z siedmioma punktami i ma najlepszą sytuację wyjściową, Kanada z czterema oczkami musiała zadowolić się drugim miejscem. Wyprzedziła jednak Bośnię i Hercegowinę, która obudziła się w ostatniej chwili. Piłkarze z Bałkanów także z czterema punktami zajęli trzecie miejsce w grupie i muszą czekać na rozstrzygnięcia w innych grupach. Z mundialem na pewno żegna się Katar.

    Artykuł sponsorowanyAD
    SamsungGalaxy AI - nowa era

    Stanowski

    Co dzisiaj majstrujemy do sekcji RAK LIVE?

    Stanowski