RAK
    Wielki plan. Tak chcą pokazać Roberta Lewandowskiego w finale MŚ 2026

    Wielki plan. Tak chcą pokazać Roberta Lewandowskiego w finale MŚ 2026

    2064 odsłon
    Wielki plan. Tak chcą pokazać Roberta Lewandowskiego w finale MŚ 2026

    Half time show podczas finału mundialu nie jest jedynym skrzętnie przygotowywanym planem. Wszystko wskazuje na to, że starcie o Puchar Świata obejrzy ponad miliard fanów i w pewnym momencie ich oczom ukazać ma się Robert Lewandowski. Oto kto odpowiada za wprowadzenie Polaka na trybunę VIP.

    Zaczyna się wielka przygoda legendy polskiej piłki w Stanach Zjednoczonych. Chicago Fire o transfer snajpera walczyło aż 10 miesięcy. Kulisy działań Amerykanów znajdziesz tutaj>> Ważnym momentem było spotkanie trenera Gregga Berhaltera z piłkarzem, ale moment podpisania kontraktu się przeciągał.

    Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo

    Wizytę za oceanem zakończyła wykwintna kolacja z właścicielem Chicago Fire, milionerem Joe Mansueto. Niemal dwa tygodnie później Lewandowski i klub z "wietrznego miasta" ogłosili, że dwuletni kontrakt został podpisany. W głowie kluczowych postaci odpowiadających za karierę zawodnika zaczął rodzić się jeszcze jeden plan.

    Ponad miliard fanów ma dostrzec Lewandowskiego w jednej chwili

    W klubie występującym w Major Soccer League 37-letni piłkarz ma zarabiać 18 mln dol. rocznie, a w umowie zapewnić miał sobie także procent ze sprzedaży koszulek. Występy "Lewego" w USA ma przynieść korzyść nie tylko jemu, ale także całej lidze.

    Słyszymy o planie, który może pomóc w promocji rozgrywek MLS. Jeden ze sponsorów chce, by twarz Lewandowskiego została pokazana podczas transmisji finału mistrzostw świata.

    • Sprawdź: Wydał werdykt w sprawie Szymona Marciniaka. To go teraz czeka w MŚ 2026

    Według pierwotnej koncepcji napastnik ma przylecieć do Stanów Zjednoczonych między 10 a 12 lipca, czyli jeszcze przed zakończeniem mundialu 2026. Wielki finał zostanie rozegrany w niedzielę 19 lipca o godz. 21.00 czasu polskiego, a na trybunie VIP na MetLife w New Jersey naprawdę może znaleźć się nowy gracz Chicago Fire.

    W ten sposób jego sponsor chce wypromować Polaka jako nową twarz MLS. Warto dodać, że cztery lata temu finał MŚ 2022 w Katarze obejrzało 1,5 mld fanów. Niebawem wynik ten może zostać poprawiony, a o oglądalności decydować może m.in. to, kto awansuje do starcia o Puchar Świata.

    Do tego fani po raz pierwszy w historii finałów MŚ obejrzą half time show. Za organizację tego wydarzenia odpowiada Global Citizen i już teraz wiadomo, że na imponującym obiekcie obejrzymy występy m.in. Madonny i Shakiry. I choć Lewandowski może odegrać podczas transmisji trzecioplanową rolę, jego udział w wydarzeniu może ekscytować polskich fanów bardziej niż obecność największych gwiazd estrady.

    Kibice muszą uzbroić się w cierpliwość pod kątem debiutu 37-latka w barwach Chicago Fire. Po podpisaniu umowy rozpoczęły się procedury w sprawie wizy pracowniczej. Te mogą potrwać jeszcze kilkanaście dni. To oznacza, że podczas spotkania 16 lipca z Vancouver Whitecups na Soldier Field w Chicago na boisku nie zobaczymy jeszcze nowej gwiazdy.

    — Moim zdaniem tak na poważnie wkroczy do drużyny na Leagues Cup. To prestiżowe rozgrywki, ruszające 4 sierpnia, z udziałem zespołów z Meksyku i Kanady. Chicago ma trudną grupę i tam dobry Lewandowski będzie już bardzo potrzebny — mówił nam Janusz Michallik.

    Artykuł sponsorowanyAD
    SamsungGalaxy AI - nowa era