
Adriano Amorim nie pojawił się na pierwszym treningu Rakowa Częstochowa. Piłkarz ma zwolnienie lekarskie, ale w klubie nie do końca wierzą w jego wiarygodność. — Całkowicie nieprofesjonalne zachowanie — stwierdza wprost Kamil Głębocki. A to nie wszystko.
Kilka miesięcy temu oficjalna strona rozgrywek oficjalnie poinformowała, że rozgrywki mają nowego lidera rankingu najszybszych piłkarzy. W 8. kolejce w meczu Raków Częstochowa — Górnik Zabrze Adriano Amorim pędził z prędkością 35,59 km na godz. Teraz znów zrobiło się o nim głośno, ale kibice nie będą zadowoleni.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo
O co chodzi? Otóż kontrakt Brazylijczyka obowiązuje do połowy 2028 r., ale ten nie stawił się na pierwszym treningu klubu przed nowym sezonem. Piłkarz przedstawił nawet zwolnienie lekarskie, ale w klubie mają co do tej sprawy spore wątpliwości i nie są pewni, czy Amorim chce kontynuować karierę w Częstochowie.