
Wielkie kłopoty Francji zaczęły się właśnie w tamtej sytuacji. Hiszpania prowadziła po golu z "11". Problem w tym, że Trójkolorowi protestowali w sprawie ręki Lamine'a Yamala.
Mikel Oyarzabal ze stoickim spokojem trafił do siatki z "wapna", a Hiszpanie po wyjściu na prowadzenie byli niezwykle pewni siebie. Ostatecznie wygrali 2:0 z ekipą, która zachwycała od początku mundialu. Po neutralizacji jej atutów Hiszpanie cieszą się z awansu do finału. A eksperci wracają do sytuacji z pierwszej połowy.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo
Sędzia Ivan Barton podyktował rzut karny po tym, jak Lucas Digne kopnął Lamine'a Yamala w szesnastce. Francuzi natychmiast zaczęli protesty po tym, jak 19-latek zagrał piłkę ręką i według nich najpierw należał się rzut wolny w drugą stronę i przerwanie akcji. Tak się jednak nie stało.
Pojedynek Lamine'a Yamala i Lucasa Digne:
Dla ekspertów sprawa jest dość jasna. "Czy ręka Lamine Yamala przed rzutem karnym Digne jest możliwa do sprawdzenia? Nie. Hiszpan dotyka piłkę ramieniem przyklejonym do ciała i, po tym, otrzymuje kopnięcie od obrońcy. Ponieważ generuje to rzut karny, a nie natychmiastowy gol, nie jest możliwy do sprawdzenia przez VAR" — twierdzi Archivo VAR na X.
Samo zagranie ręką bez zastanowienia ocenia do tego była amerykańska sędzia, a obecnie ekspertka ITV Sport. — To dobra sytuacja do analizy. Do kontaktu doszło "rękawem" Yamala i zgodnie z przepisami nie jest to uważane za część ręki — mówi.
— Akcja nie zostałaby uznana za domniemane zagranie ręką, a rzut karny został słusznie przyznany — dodaje i porównuje. — Podobnie jak w przypadku Harry'ego Kane'a z Meksykiem i Luki Modricia z Anglią, obrońca wszedł do pojedynku, ale miał możliwość uniknięcia kontaktu — nie ma wątpliwości.
Wątpliwości nie ma też Gary Neville. — Oczywiście musiał wiedzieć, gdzie jest Yamal. Kiedy kryjesz zawodnika o takiej jakości, musisz znać jego pozycję przez cały czas. Całkowicie stracił kontrolę nad sytuacją. Nie miał pojęcia, gdzie jest Yamal i dlatego popełnił faul — twierdzi były reprezentant Anglii cytowany przez serwis sportsport.ba.