
Wielkie rozczarowanie przebija się przez wypowiedzi ekspertów po niedzielnej klęsce z Japonią. Polki straciły szansę na finały Ligi Narodów. "Żal mi Majki Koput najbardziej" — czytamy o 19-letniej siatkarce.
Po udanym początku Ligi Narodów, Polki zaliczyły kiepski finisz, wygrywając tylko jeden mecz z pięciu. Tym samym nasze siatkarki straciły szansę na udział w finałach Ligi Narodów.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo
"Spokojnie, to jest rok przejściowy. Ale szkoda strasznie, że znowu wypuszczamy z rąk coś, co jest blisko. Kolejny raz. To jest przywara naszej kadry w tegorocznej Lidze Narodów" — ocenił komentator stacji TV TOYA Krzysztof Sędzicki.
"Cztery szanse, a nawet pięć, by awansować do turnieju finałowego Ligi Narodów. Nie udało się. Uciekł mecz z reprezentacją Kanady, wówczas pisałem, że tego zwycięstwa może nam zabraknąć po meczu z Japonią... Czuję lekkie rozczarowanie, nie ukrywam, zwłaszcza gdy awans ucieka w taki sposób, jak dzisiaj w meczu z reprezentacją Japonii, choć ten awans uciekał już w pierwszej partii rywalizacji z Turcją, trzecim secie meczu z Brazylią czy czwartym secie starcia z USA. Szkoda... Biorę pod uwagę koniec kariery Agnieszki Korneluk oraz masę problemów zdrowotnych, ale jednocześnie staram się wymagać i myślę, że awans do turnieju finałowego VNL był celem na tę część sezonu — celem, którego nie udało nam się spełnić. No trudno. Mamy miesiąc, by przygotować się do mistrzostw Europy, najważniejszej imprezy sezonu reprezentacyjnego 2026" — napisał Jakub Balcerzak.
"Żal mi Majki Koput najbardziej, nie będę ukrywał... Dla mnie była naszą najlepszą zawodniczką fazy zasadniczej Ligi Narodów 2026. Mając 19 lat, debiutując na poziomie seniorskiej reprezentacji, kończy fazę zasadniczą w gronie TOP5 najlepiej blokujących. Fantastyczny początek tej historii w wykonaniu naszej utalentowanej środkowej" — dodał.
"Awans do turnieju finałowego Ligi Narodów nie dla Polek… Mecz przegrany mentalnie, nie sportowo, a to boli najbardziej. Nam nie brakuje umiejętności, a charakteru Może brak kolejnego sukcesu w LN wzbudzi sportową złość przed ME? Zobaczymy, póki co jest smutno…" — komentuje Seweryn Czernek.