
Mecz, który zapowiada się jako wielki szlagier mundialu, wzbudza ogromne obawy o bezpieczeństwo w Paryżu i innych francuskich miastach. Ostatnie starcie Francji z Marokiem w Katarze zakończyło się zatrzymaniem blisko 170 osób w samej stolicy. Teraz w ruch mają pójść nawet drony, a linie metra i Pola Elizejskie mają zostać zamknięte.
Ostatnie starcie pomiędzy Francją a Marokiem zakończyło się gigantycznym chaosem i zamieszkami na ulicach Paryża, które zakończyły się zatrzymaniem 167 osób. Teraz, gdy oba zespoły zmierzą się ze sobą podczas mundialu w USA, Kanadzie i Meksyku, władze miasta, nauczone wspomnianymi doświadczeniami, wprowadzają zaostrzone środki bezpieczeństwa.
Jak informuje RMC Sport, we francuskiej stolicy zrezygnowano z organizacji specjalnej strefy kibica, zamknięte w celach bezpieczeństwa mają zostać także Pola Elizejskie i niektóre stacje metra.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo
Nad bezpieczeństwem na ulicach miasta mają też czuwać drony, które w razie zagrożenia będą przesyłać informacje bezpośrednio do policji i innych służb. Ponadto, niektóre dzielnice mają zostać objęte zakazem ruchu kołowego.
Ale to nie oznacza, że Paryż i inne francuskie miasta nie szykują się na fetę w przypadku awansu Trójkolorowych do półfinału mistrzostw świata. Według informacji RMC Sport, cała stolica ma zostać przekształcona w jedną, gigantyczną strefę kibica, choć bez jednego, centralnego punktu. W tym celu bary i restauracje mają mieć wydłużone godziny otwarcia.