
Michał Pazdan nie krył żalu, gdy dowiedział się, że nie ma dla niego miejsca w Wieczystej. I trudno się dziwić. Po awansie do Ekstraklasy w Krakowie pożegnano się już z 13 piłkarzami.
Tuż po awansie do Ekstraklasy Kazimierz Moskal zapowiadał na łamach "Przeglądu Sportowego", że Wieczysta musi się wzmocnić latem na każdej pozycji. Słowa 59-letniego trenera szybko zaczęły się materializować. Krakowianie intensywnie przebudowują kadrę przed historycznym sezonem w Ekstraklasie.
Zbrojenia w Wieczystej są pochodną zakończonych fiaskiem rozmów Wojciecha Kwietnia z Jarosławem Królewskim w sprawie objęcia akcji TS Wisła SA. Sponsor klubu z Chałupnika zdecydował się na kontynuowanie własnego projektu i już wiadomo, że będzie to czynił z równie dużym rozmachem, jak dotychczas.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo
Zaczął od rezygnacji z 13 piłkarzy. Wśród nich znalazł się Michał Pazdan, obrońca, który przed trzema laty porzucił Ekstraklasę na rzecz III ligi z nadzieją, że powróci do niej w chwale. Wprawdzie tuż przed końcem sezonu pojawiła się informacja, że zarówno on, jak i Jacek Góralski pożegnają się z klubem, ale wtedy Moskal zaapelował, by nie wkładać tych zawodników do jednego worka. Góralski bowiem dostał wilczy bilet już zimą, natomiast Pazdan miał za sobą kolejną udaną rundę w I lidze i znakomicie zaprezentował się w meczach barażowych z Polonią Warszawa i Chrobrym Głogów. Trener Wieczystej nie przekreślał szans byłego reprezentanta Polski na pozostanie w drużynie, co sam zainteresowany wziął za dobrą monetę.
Utwierdził się w tym przekonaniu po komunikacie z początku czerwca, gdy klub ogłosił pierwsze nazwiska odchodzących. W tej grupie, poza Góralskim, byli Carlitos, Goku, Tomasz Swędrowski, Michał Trąbka, Daniel Mikołajewski i bramkarz Kamil Soberka oraz zawodnicy wypożyczeni — Natan Dzięgielewski (Górnik), bramkarz Kacper Gutowski i Elias Olsson (obaj Lechia).
Nie było w niej Pazdana, bo w sztabie wciąż trwały dyskusje, czy podoła trudom występów na najwyższym szczeblu. Ostatecznie decyzja o nieprzedłużeniu kontraktu została mu zakomunikowana dopiero po urlopie i to była zasadnicza przyczyna rozżalenia 38-krotnego reprezentanta Polski, czemu dał wyraz w mediach społecznościowych. Dziś, gdy mleko się już rozlało, przyznają w klubie, że można było ten temat rozegrać lepiej.
Marcin Golba / newspix.pl
Kazimierz Moskal
O tym, że dla Kwietnia nie liczą się sentymenty i zasługi, boleśnie przekonali się także Rafał Pietrzak i Maciej Gajos. Oni także o swoim losie dowiedzieli się w czwartek, 18 czerwca, w dniu rozpoczęcia przygotowań do sezonu.
Jedną z przyczyn, dla których kadra Wieczystej jest tak mocno przebudowywana, są przepisy obowiązujące w Ekstraklasie. Zgodnie z regulaminem rozgrywek każdy klub zgłasza na listę A maksymalnie 25 zawodników, przy czym 17 z nich może mieć dowolny status, pięć miejsc jest zarezerwowanych dla zawodników "szkolonych w federacji", a trzy dla "szkolonych w klubie".
Wyboru w Wieczystej dokonywano pomiędzy 38-letnim Pazdanem a osiem lat młodszym Dawidem Szymonowiczem, stoperem mającym na koncie 166 występów w Ekstraklasie. Wprawdzie wiosną był rezerwowym, ale w meczach barażowych, gdy zastąpił ukaranego czerwoną kartką Aleksandara Djermanovicia, udowodnił, że można na niego liczyć.
Michał Kędzierski / newspix.pl
Dawid Szymonowicz
Z drugiej strony to nie on, lecz Pazdan dźwigał na sobie zasadniczy ciężar gry obronnej w tych spotkaniach. I to kapitan w największym stopniu zmobilizował drużynę, by walczyła do końca o awans, mimo gry w dziesięcioosobowym składzie, za co Moskal był mu bardzo wdzięczny.
Szybko wyjaśniło się, że Pazdan ustąpił miejsca 22-letniemu Chorwatowi ze Zrinjskiego Mostar. Mierzący 190 cm Duje Dujmović w ostatnim sezonie występował w kwalifikacjach Ligi Mistrzów i Ligi Europy, a następnie w Lidze Konferencji, awansując do fazy ligowej. W grudniu zaprezentował się w meczu przeciwko Rakowowi Częstochowa w Sosnowcu, który Zrinjski przegrał po golu Jonatana Brauta Brunesa z karnego.
Inny ze środkowych obrońców, 32-letni Michał Koj, zostanie w klubie tylko pod warunkiem, że zaakceptuje występy w III lidze, do której rezerwy Wieczystej przemierzają się po awansie wywalczonym przed tygodniem kosztem Beskidu Andrychów.
Na radarze Krakowian są kolejni stoperzy, a wśród nich Słowak Lubomir Satka, były mistrz Polski z Lechem Poznań. Rówieśnik Szymonowicza występował ostatnio w Samsunsporze, ale po trzech latach spędzonych w Turcji nie przedłużył kontraktu i ma kartę na ręku.
FOT. DEFODI IMAGES/NEWSPIX.PL / newspix.pl
Ben Lederman (Maccabi Tel-Aviv FC) i Yuito Suzuki (SC Freiburg)
Inny z byłych mistrzów Polski, Ben Lederman, już jest graczem Wieczystej. 26-letni pomocnik święcił triumfy z Rakowem (poza tytułem w lidze Puchar Polski i Superpuchar), ale ma za sobą nieudany sezon w Maccabi Tel Awiw. Były młodzieżowy reprezentant Polski (dostał nawet powołanie od Fernando Santosa, lecz debiutu w kadrze seniorów nie zaliczył) podpisał w Krakowie, podobnie jak Dujmović, dwuletni kontrakt z opcją przedłużenia o rok.
Identyczną umowę zawarł Tobias Christensen. To 26-letni Norweg, który w młodzieżowych reprezentacjach różnych kategorii wiekowych zaliczył aż 55 występów; w 2019 r. wraz z Erlingiem Haalandem i Emanem Markoviciem (GKS Katowice) zagrał na mistrzostwach świata U-20 w Polsce, był także w kadrze na Euro U-21 przed trzema laty. Ostatnio ten środkowy pomocnik występował w Rapidzie Bukareszt, gdzie trafił z Videotonu Fehervar za 700 tys., a w rozmowach z Krakowianami był przez Rumunów wyceniany na dwukrotnie wyższą kwotę.
Na Kwietniu nie zrobiło to wrażenia. Dość powiedzieć, że na liście potencjalnych nabytków Wieczystej znalazł się nawet kameruński napastnik Jean-Pierre Nsame, któremu 30 czerwca wygasa kontrakt z Legią.
FOT.IMAGO/NEWSPIX.PL / newspix.pl
Tobias Christensen i Mouhamadou Basirou Drammeh
Żółto-Czarni rozpoczną historyczny sezon w Ekstraklasie od wyjazdu do Radomia, a na własnym boisku ich pierwszym rywalem będzie Lech. Do czwartku, 25 czerwca, Wieczysta podpisze umowę z miastem na wynajem Synerise Areny oraz z Wisłą na dzierżawę murawy (co ma ją kosztować ok. 2 mln zł rocznie). Finalizowane są także ustalenia dotyczące organizacji meczów oraz liczby miejsc, jakie zostaną udostępnione klubowi.
W spotkaniach barażowych była ona ograniczona do 7 tys. krzesełek, ale hitowe spotkanie z mistrzem Polski, zaplanowane na pierwszy weekend sierpnia, może przyciągnąć na trybuny znacznie większą liczbę chętnych. Wisła zainauguruje rozgrywki przy Reymonta tydzień wcześniej spotkaniem z GKS-em Katowice, na który już sprzedała komplet 33 tys. wejściówek (w tym 10 tys. karnetów).
— Wieczysta ma dużą szansę osiągnąć drugą pod względem liczebności frekwencję w Krakowie. Absolutnie kwestia kanibalizacji masy kibicowskiej nie jest i nie będzie dla nas problemem. Kibice Wisły i Wieczystej to często te same zbiory — powiedział prezes Białej Gwiazdy Jarosław Królewski, podpisując list intencyjny w tej sprawie.
Obiekt przy Chałupnika służy drużynie Moskala jako baza treningowa. Pod koniec tygodnia zespół wyjedzie do Austrii, gdzie rozegra sparingi z Dynamem Kijów (28 czerwca), Artisem Brno (2 lipca) i Slavią Praga (5 lipca), a po powrocie do Krakowa z Ruchem Chorzów (11 lipca) i Maccabi Netanya (18 lipca).