
Niezależnie od tego, jakim wynikiem zakończy się finał mundialu, to ktoś dokona czegoś historycznego. Hiszpanie mogą pobić wielki rekord zwycięstw z rzędu, a Argentyńczycy w inny sposób zapisać się w historii, podobnie jak Lionel Messi.
W niedzielny wieczór Hiszpania zmierzy się z Argentyną w finale mundialu. Jeśli zwycięży zespół z Europy, to zostanie samodzielnym rekordzistą pod względem liczby meczów bez porażki. Nie przegrała 37 meczów i na razie dzieli rekord z reprezentacją Włoch, która pracowała na niego w latach 2018-2021.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo
Argentyna może z kolei jako pierwsza od 1962 r. obronić tytuł mistrza świata. Wtedy dokonała tego Brazylia, a wcześniej udało się to jeszcze tylko Włochom, w 1938 r.
Niezależnie od wyniku, rekord ustanowi Lionel Messi. Zostanie pierwszym piłkarzem, który wystąpi w trzech finałach mundialu w pierwszym składzie i pierwszym, który będzie pełnił w nich rolę kapitana. Będzie też drugim zawodnikiem, który w ogóle zagrał w trzech finałach. Dotąd dokonał tego tylko Brazylijczyk Cafu, w latach 1994-2002, ale w pierwszym finale wszedł z ławki.
Początek spotkania zaplanowano na 21 czasu polskiego.