
"Będą się trząść ze strachu" — takie słowa do Erlinga Haalanda skierował trener Norwegów w trakcie meczu z Brazylią. A potem 25-latek zrobił coś, o czym mówi się na całym świecie.
Erling Haaland poprowadził reprezentację Norwegii do zwycięstwa z Brazylią 2:1 w 1/8 finału mistrzostw świata. "Wikingowie" sprawili kolejną sensację, a w tamtejszych mediach zapanowała euforia. Norwescy dziennikarze odkrywają kulisy wygranej nad Canarinhos, która otworzyła nowy rozdział w historii tamtejszego futbolu.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo
Serwis nettavisen.no ujawnia, co stało się w drugiej połowie meczu w East Rutherford. W trakcie przerwy na nawodnienie trener Stale Solbakken odciągnął na bok snajpera Manchesteru City i przekazał mu konkretną wiadomość.
— Powiedziałem, że szanse nadejdą i że obaj obrońcy darzą go ogromnym szacunkiem. Jeśli to będzie długie podanie, będą się trząść ze strachu. Teraz trzeba wykorzystać ostatnią rzecz, jaką masz — mówił Solbakken.
25-letni napastnik strzelił już siedem bramek podczas swojego debiutanckiego mundialu. Snajper Manchesteru City w wyścigu o koronę króla strzelców zrównał się z Kylianem Mbappe i Lionelem Messim. A zaraz może wyśrubować swój dorobek.
W ćwierćfinale rywalem "Wikingów" będzie Anglia.