
Reprezentacja Francji została całkowicie zneutralizowana przez Hiszpanię w półfinale mistrzostw świata. W efekcie przegrała 0:2 i pożegnała się z marzeniami o finale. Dziennik "L'Equipe" ujawnił, że już w przerwie między Francuzami doszło do sprzeczki, a w centrum zamieszania znalazł się Ousmane Dembele.
Choć wielu wskazywało Francję jako faworyta w starciu z Hiszpanią, ekipa Luisa de la Fuente zaprezentowała się kapitalnie, wyłączając z gry największe gwiazdy ofensywne rywali. Dodatkowo zadała dwa ciosy — z rzutu karnego trafił Mikel Oyarzabal, a po pięknej akcji do siatki piłkę wpakował Dani Olmo.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo
Dzięki temu to właśnie Hiszpania znalazła się w finale mistrzostw, w którym zmierzy się z Argentyną.
Dziennik "L'Equipe" przekazał, co działo się we francuskiej szatni w przerwie półfinału. Wtedy jeszcze Trójkolorowi tracili tylko jedną bramkę do rywali, więc nadzieja na awans wciąż była duża. Problem w tym, że pomiędzy zawodnikami doszło do sprzeczki. Powodem była wypowiedź Ousmane'a Dembele.
"Chcąc poderwać zespół do walki, francuski napastnik zabrał głos w szatni we wtorek wieczorem, w przerwie półfinałowego meczu mistrzostw świata. Laureat Złotej Piłki 2025 wypowiedział się na temat sposobu pressingu reprezentacji Francji, wyjaśniając, że uważał go za mało skoordynowany. Jego przemówienie zirytowało niektórych kolegów z drużyny, którzy odnieśli wrażenie, że Dembele denerwuje się tylko wtedy, gdy sam ma problemy, a nie w innych okolicznościach" — możemy przeczytać.
W drugiej połowie Francja też nie umiała przełamać defensywy rywali, a Kylian Mbappe, Michael Olise czy właśnie Dembele często wyglądali na zrezygnowanych. Jeszcze aktualnym wicemistrzom świata pozostała walka o trzecie miejsce. W sobotę zmierzą się z Anglikami.