RAK
    Ujawnił największy problem Igi Świątek. "Ona tego nie kontroluje"

    Ujawnił największy problem Igi Świątek. "Ona tego nie kontroluje"

    3465 odsłon
    Ujawnił największy problem Igi Świątek. "Ona tego nie kontroluje"

    Odpadnięcie Igi Świątek już w trzeciej rundzie Wimbledonu wywołało lawinę komentarzy. Polka, która przed rokiem sięgnęła po tytuł na londyńskich kortach, tym razem musiała uznać wyższość Alexandry Eali. — Głównym problemem jest to, że jest za dużo tego napięcia — stwierdził Dawid Celt w "Misji Sport".

    Wyniki Igi Świątek nie są już tak imponujące. Zdaniem Celta problem nie leży przede wszystkim w technice. Choć Polka pracuje nad serwisem, są to — jak podkreślił — jedynie niewielkie korekty. Znacznie większym wyzwaniem jest przeniesienie ich do meczów, gdy pojawiają się stres i presja.

    Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo

    — To jest największe wyzwanie, żeby w emocjach, w stresie to robić i trzeba sobie dać zgodę na to, że okej, idziemy, zmieniamy to, chcemy robić to lepiej i trzeba sobie dać zgodę na to, że to może czasem nie wychodzić — powiedział.

    Kapitan reprezentacji Polski kobiet uważa jednak, że źródło problemów leży gdzie indziej. — Uważam, że przede wszystkim cały czas głównym problemem jest to, że jest za dużo tego napięcia. Nie wiem, z czego ono wynika — stwierdził i zaraz dodał: — To jest dla mnie w przypadku Igi największy problem, bo on determinuje później inne rzeczy.

    Jak wyjaśnił, kiedy Świątek potrafi lepiej zarządzać emocjami, prezentuje tenis na bardzo wysokim poziomie. Kiedy jednak napięcie bierze górę, natychmiast odbija się to na jej grze.

    — Jeżeli to bierze górę, to od razu sypie się serwis, nie ma forhendu — mówił. — Wygląda na to, że ona nie jest w stanie na ten moment tego kontrolować.

    Zwrócił również uwagę na powtarzający się od kilku miesięcy schemat. W wielu najważniejszych turniejach Świątek rozgrywa wyrównane pierwsze sety, po czym w kolejnych partiach wyraźnie traci rytm. Tak było jego zdaniem nie tylko podczas tegorocznego Wimbledonu, ale również wcześniej w Australian Open i Roland Garros.

    Iga Świątek jak Jim Courier?

    Próbując wyjaśnić przyczyny takiego obrazu gry, sięgnął do historii opowiedzianej przez byłego lidera światowego rankingu Jima Couriera. Amerykanin wspominał, że po latach gry na najwyższym poziomie zaczął odczuwać, iż w decydujących momentach zwyczajnie brakuje mu energii.

    — To, co niepokoi z perspektywy Igi, to jest to, że te drugie sety często właśnie jej uciekają. Tak jakby brakowało tego paliwa, jakby brakowało tego ognia, czegoś, co kiedyś miała. Nie mówię, że to nie wróci, bo Iga jest jeszcze stosunkowo młodą dziewczyną, natomiast koszt tych pięciu, sześciu lat był ogromny — powiedział.

    • Zobacz również: Dawid Celt wydał werdykt w sprawie Igi Świątek. Tak jeszcze nie mówił

    Przypomniał, że w najlepszym okresie kariery Świątek potrafiła błyskawicznie reagować na trudne momenty. Nawet po przegranym secie wracała na kort z nową energią i przejmowała inicjatywę. Dziś, jego zdaniem, coraz częściej tego brakuje.

    — Coraz częściej tego brakuje. Jest jeszcze więcej nerwów, jest jeszcze więcej niepokoju, brak zaufania, brak pewności i to się rozjeżdża — ocenił.

    Na koniec Celt podkreślił, że utrzymanie dominacji przez wiele sezonów należy do najtrudniejszych zadań w światowym tenisie. Jego zdaniem właśnie teraz Świątek odczuwa cenę wcześniejszych sukcesów.

    — Cena tego jest ogromna. Wydaje mi się, że po prostu te rachunki za te poprzednie lata do niej teraz spływają — podsumował.

    Artykuł sponsorowanyAD
    SamsungGalaxy AI - nowa era