
— Spodziewam się, że teraz FIVB będzie słuchała od Rosjan bardzo wielu podszeptów, że słuchajcie, zabierzmy te mistrzostwa świata Polakom i dajcie je nam — stwierdził w "Misji Sport" Michał Banasiak, prezes Polskiego Instytutu Dyplomacji Sportowej. Echa decyzji MKOl-u i FIVB nie milkną, a wręcz nabierają na sile. Cała sytuacja niezwykle bezpośrednio dotyczy Polski.
Międzynarodowa Federacja Siatkarska zdecydowała się na przywrócenie Rosjan do rozgrywek międzynarodowych. Jest to następstwo decyzji Międzynarodowego Komitetu Olimpijskiego, który tymczasowo odwiesił Rosyjski Komitet Olimpijski. Decyzja ta wywołała wielkie oburzenie.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo
W przyszłym roku mistrzostwa świata w siatkówce odbędą się w Polsce i wcale nie jest wykluczone, że na tym turnieju będą mogli wystąpić Rosjanie. Prezes Polskiego Instytutu Dyplomacji Sportowej, Michał Banasiak, przekazał w "Misji Sport", że Rosja może planować odebranie Polsce tego turnieju. Powodem byłby m.in. fakt, że mistrzostwa w 2022 r. miały odbyć się w Rosji, jednak z powodu agresji tego kraju na Ukrainę, i w związku z tym z powodu sprzeciwu innych państw, prawo do organizowania turnieju zostało Rosji odebrane i przyznane Polsce i Słowenii.
— Spodziewam się, że teraz FIVB będzie słuchała od Rosjan bardzo wielu podszeptów, że słuchajcie, zabierzmy te mistrzostwa świata Polakom i dajcie je nam. Rosjanie to pamiętają bardzo dobrze [odebranie im prawa do organizacji turnieju w 2022 r.]. Zresztą minister sportu Rosji, który jednocześnie jest tam prezesem komitetu olimpijskiego, mówił, że Rosja będzie zabierać imprezy krajom, które nie będą udostępniały możliwości wjazdu dla rosyjskich sportowców. Oczywiście on to mówi też trochę na potrzeby polityki wewnętrznej, to trzeba rozróżnić, ale takie komunikaty się pojawiają i na pewno FIVB będzie tego słuchać — stwierdził.
— A co z imprezami sportowymi, które mogą wkrótce zacząć być organizowane w Rosji? My sobie tego nie wyobrażamy, ale wśród tych rekomendacji, to chyba było najbardziej szokujące, pojawiło się też, by znieść zakaz, mówiący o tym, że nie można organizować imprez sportowych w Rosji — dodał Michał Banasiak.
— To się jeszcze nie wydarzyło, ale już w zeszłym roku na Kongresie Europejskim mówili, że prawdopodobnie w tym roku, który mamy, zorganizują imprezę jeszcze nie w Rosji, ale na Białorusi. To jest takie ocieplenie wizerunku i podejrzewam, że kolejnym krokiem, jak już się uda na Białorusi, to zrobią jakąś imprezę w Rosji. Nie zdziwię się, jak niestety jedną z pierwszych takich imprez sportowych będą zawody judo. [...] Myślę, że ta granica będzie powoli przesuwana — jeżeli Polska czy inne kraje nie chcą wpuścić rosyjskich sportowców, to Rosja chętnie weźmie te imprezy — przyznał zaś Krzysztof Wiłkomirski, prezes Polskiego Związku Judo.