RAK
    Uczestnik MŚ 2026 przepadł. Nikt nie wie, gdzie jest. Grożono mu śmiercią

    Uczestnik MŚ 2026 przepadł. Nikt nie wie, gdzie jest. Grożono mu śmiercią

    4 odsłon
    Uczestnik MŚ 2026 przepadł. Nikt nie wie, gdzie jest. Grożono mu śmiercią

    Bardzo niepokojące wieści przekazał portal Terra. Jaminton Campaz, który reprezentował Kolumbię na kończących się MŚ 2026, nie wrócił do kraju z resztą drużyny i nikt nie wie, gdzie aktualnie przebywa. Jak czytamy, 26-latek miał otrzymywać groźby śmierci.

    Los Cafeteros odpadli z mundialu na etapie 1/8 finału, przegrywając po rzutach karnych ze Szwajcarią. Mecz mógł potoczyć się jednak zupełnie inaczej, gdyby Campaz wykorzystał kapitalną okazję w 115. minucie dogrywki, kiedy to stanął oko w oko z bramkarzem rywali. Stało się jednak inaczej i to Helweci pozostali w turnieju.

    Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo

    Po meczu Kolumbijczyk zaczął otrzymywać wiadomości zawierające groźby śmierci. Były one kierowane zarówno pod adresem samego piłkarza, jak i członków jego rodziny. 9 lipca, czyli dwa dni po meczu, 26-latek zabrał głos w mediach społecznościowych.

    "Od dziecka marzyłem o tym, by bronić barw Kolumbii, usłyszeć hymn, reprezentować miliony ludzi i strzelić gola na mistrzostwach świata (...) Całemu krajowi mogę powiedzieć tylko jedno — podzielam ból po tym odpadnięciu. My również marzyliśmy o tym, by zajść dalej, i wiem, jak wielki smutek odczuwamy dziś jako Kolumbijczycy. Bardzo żałuję, że nie udało mi się dać wam radości, na którą wszyscy liczyliśmy. Chcę jednak, abyście wiedzieli, że nigdy nie zabrakło mi zaangażowania, poświęcenia ani miłości do tej koszulki" — napisał.

    "Moja Kolumbio, proszę — nigdy nie traćmy wzajemnego szacunku. Możemy mieć różne opinie, czuć frustrację czy smutek, ale żadna sportowa pasja nie usprawiedliwia nienawiści ani życia w strachu" — dodał, dając do zrozumienia, że boi się o swoje bezpieczeństwo.

    Artykuł sponsorowanyAD
    SamsungGalaxy AI - nowa era

    Co o tym sądzisz?