
Na mistrzostwach świata 2026 rozgrywanych w USA, Kanadzie i Meksyku, FIFA po raz pierwszy wprowadziła obowiązkowe trzyminutowe przerwy na nawodnienie w każdej połowie części spotkania. Wywołało to niemałe kontrowersje, gdyż sugerowano, że służą one głównie emisji dodatkowych bloków reklamowych. Teraz głos w sprawie zabrało TVP.
Oficjalnym powodem wprowadzenia wspomnianych przerw ma być ochrona zawodników przed upałami, jednak wiadomo, że daje to niemałą przestrzeń dla reklamodawców, którzy chcą się pokazać na tej wielkiej piłkarskiej imprezie. TVP zapewnia z kolei, że reklamy w przerwach na nawodnienie są przepisowe.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo
Biuro prasowe TVP zaznacza, że emisja klasycznych spotów, które pokazywane są na antenie w czasie meczów mundialu, jest zgodna z przepisami. Dodaje też, że przerwa na nawodnienie pozwala amortyzować koszty zakupu praw licencyjnych, która są bardzo drogie.
"Emisja reklam w przerwach na nawodnienie nie jest kwestią interpretacji tylko zapisów ustawy o radiofonii i telewizji, o których mówi art. 16a ust. 7 oraz art. 16a ust. 2. W trakcie transmisji zawodów sportowych publiczny nadawca może nadawać reklamy w regulaminowych przerwach" — poinformowało biuro prasowe TVP, cytowane przez press.pl. Zaznaczono też, że czas, kiedy nadawane są reklamy w przerwie na nawodnienie, wlicza się do ogólnego limitu reklam.