
— U nas nie mogło obyć się bez komplikacji. Mam wrażenie, że nie moglibyśmy być reprezentacją Polski, jeśli nie byłoby problemów zdrowotnych — zaczyna Edyta Kowalczyk w najnowszej "Misji Siatka". — Tylko ten "Forni" — dodaje Łukasz Kadziewicz, zaczynając temat dobrego zdrowia Tomasza Fornala, który staje się fenomenem.
Polscy siatkarze w miniony weekend rozbili w Olsztynie Niemców 3:0 podczas sparingu. Biało-Czerwoni przyjechali do Olsztyna ze Spały, gdzie przygotowywali się do decydującej fazy zmagań w Lidze Narodów. W spotkaniu z Niemcami nie mieli najmniejszych kłopotów z odniesieniem zwycięstwa. Wygrali wysoko pierwsze trzy sety. Mówi się jednak o urazach siatkarzy.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo
— To nie będzie wcale spokojne oglądanie nocnych transmisji z Chicago. Dlatego, że rywale są mocni — Bułgaria, USA, Francja i Brazylia. Wzmacnia się nasz skład, ale poziom rywali też wzrasta. U nas nie mogło obyć się bez komplikacji. Mam wrażenie, że nie moglibyśmy być reprezentacją Polski, jeśli nie byłoby problemów zdrowotnych — zaczyna Edyta Kowalczyk.
— Jeśli chodzi o Janka Firleja i Kubę Kochanowskiego, to trener i sztab podchodzą do nich z dużą dozą ostrożności i dmuchania na zimne, żeby panowie byli w pełni sił na najważniejszy moment sezonu — dodaje.
— Ile te dzieciaki mają dziś lat? 28? 29? Miejcie świadomość, że ci młodzi ludzie na system gry międzynarodowy weszli 15 lat temu — zauważa Łukasz Kadziewicz.
— Ci chłopcy nie powiem, że się wysypują. Ale pojawia się ząbek rdzy i rysy na tych pięknych kamieniach. Pierwsze efekty uprawiania zawodowego sportu. Pierwszy raz natura wysyła sygnały, że trzeba za to wszystko zapłacić. Tylko ten "Forni" — coraz bardziej podziarany, coraz dłuższe blond kręcone włosy — dodaje w "Misji Sport".
PAP/Tomasz Waszczuk
Tomasz Fornal, Artur Szalpuk, Jakub Majchrzak, Marcel Bakaj
— Matka natura dała mu kupę, kupę zdrowia! — podkreśla były reprezentant Polski, porównując Tomasza Fornala do innych doświadczonych już siatkarzy polskiej kadry.
Podopieczni trenera Nikoli Grbicia mają za sobą już dwa turnieje fazy zasadniczej LN — w chińskim Linyi oraz w Gliwicach. Po ośmiu meczach z bilansem sześciu zwycięstw i dwóch porażek zajmują trzecie miejsce w tabeli i wszystko wskazuje na to, że zagrają w finałach, które od 29 lipca do 2 sierpnia drugi rok z rzędu odbędą się w chińskim Ningbo.
Ostatni turniej fazy zasadniczej rozegrają w Chicago (15-19 lipca), gdzie zmierzą się z wymagającymi rywalami — Bułgarią, Brazylią, Francją i USA. Wszystkie te zespoły pozostają w grze o awans do turnieju finałowego.