
Trener reprezentacji Egiptu Hossam Hassan nie krył wielkich emocji po historycznym zwycięstwie z Nową Zelandią (3:1). Podczas pomeczowego wywiadu polały się łzy. To jednak nie wszystko.
W nocy z niedzieli na poniedziałek polskiego czasu reprezentacja Egiptu odniosła swoje pierwsze zwycięstwo w historii występów na mistrzostwach świata. Spotkanie co prawda nie zaczęło się zbyt obiecująco, bo to Nowa Zelandia jako pierwsza objęła prowadzenie.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo
W drugiej połowie jednak Egipcjanie zabrali się za odrabianie strat. Na 1:1 trafił Mostafa Ziko, a później w fantastyczny sposób rozegrał piłkę z Mohamedem Salahem. Odchodzący z Liverpoolu gwiazdor przymierzył idealnie przy lewym słupku i odwrócił losy ważnego meczu. Egipt wygrał 3:1 po bramce rezerwowego Trezegueta i został niespodziewanym liderem grupy G.
Oczywiście po ostatnim gwizdku na ławce Egipcjan zapanowała wielka radość. Hassan przebiegł przez linię boczną boiska, trzymając wysoko flagę. Piłkarze zgromadzili się wokół niego na środku murawy, by razem świętować. W pomeczowym wywiadzie szkoleniowiec nie mógł powstrzymać emocji. — Jestem bardzo szczęśliwy z tego zwycięstwa i dziękuję całemu narodowi egipskiemu za wsparcie — powiedział ze łzami w oczach.