
— Czujemy się niepokonani — nie ukrywa Luis de la Fuente po wygranej z Francją, a potem wprost nazywa swój zespół "najlepszym na świecie". Po awansie do finału mundialu w szeregach La Furia Roja zapanowała ogromna radość. Trener mistrzów Europy rzucił też konkretną deklarację.
To była prawdziwa demonstracja siły. Hiszpanie w półfinale mistrzostw świata pewnie pokonali 2:0 Francuzów, wytrącając Trójkolorowym wszelkie atuty z rąk. La Furia Roja wysłali tym samym jasny sygnał rywalom na decydującym etapie walki o Puchar Świata.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo
— Czujemy się niepokonani — przyznał wprost trener Hiszpanów Luis de la Fuente na pomeczowej konferencji prasowej. A to nie wszystko, bo z jego słów biła ogromna pewność siebie.
— Oni zmierzyli się z najlepszą drużyną świata. To my mamy tę przewagę. Zawodnicy zasługują na wszystko, ponieważ dzień po dniu wykazują się zaangażowaniem, hojnością, solidarnością i talentem. Wspaniale jest patrzeć, jak grają. Dzisiejszy mecz był prawdziwym widowiskiem. To, co wydaje się trudne, ta drużyna sprawia, że wygląda na łatwe — dodawał trener mistrzów Europy.
Po pierwszym meczu i remisie z Republiką Zielonego Przylądka na Hiszpanów spadły gromy. Ale z czasem ekipa z Półwyspu Iberyjskiego rozkręcała się, a w fazie pucharowej odprawiła z kwitkiem także Portugalczyków i Belgów.
— Bardzo chcielibyśmy wygrać pierwszy mecz, ale to proces. Planowaliśmy, że w kluczowych momentach będziemy w jak najlepszej formie. Jesteśmy w świetnej formie, a jeśli chodzi o poziom naszej gry, osiągnęliśmy szczyt formy — zakończył Luis de la Fuente.
W walce o złoto Hiszpanie zmierzą się z triumfatorem drugiego półfinału, w którym Anglia zmierzy się z Argentyną (początek o godz. 21.00).