RAK
    Trener Anglików przemówił przed meczem o trzecie miejsce MŚ 2026

    Trener Anglików przemówił przed meczem o trzecie miejsce MŚ 2026

    540 odsłon
    Trener Anglików przemówił przed meczem o trzecie miejsce MŚ 2026

    Trener Thomas Tuchel podkreśla, że jeśli reprezentacja Anglii w sobotę w Miami pokona Francję w meczu o trzecie miejsce na mistrzostwach świata, osiągnie najlepszy wynik od 60 lat. Konferencję prasową z jego udziałem zdominowały jednak pytania o półfinał przegrany 1:2 z Argentyną.

    Tuchel był powszechnie krytykowany za zmiany w obronie oraz defensywną taktykę. Argentyna raz po raz wchodziła w pole karne jego drużyny, strzeliła dwa gole w końcówce i awansowała do niedzielnego finału z Hiszpanią.

    Anglicy zmierzą się z Francuzami o brąz, ale na razie Tuchel wciąż musi się tłumaczyć z drugiej połowy środowego półfinału.

    — Jeśli pytacie, czy żałuję swoich decyzji, to odpowiadam, że nie. Nie żałuję, ponieważ czułem, że staliśmy się zbyt pasywni — mówi dziennikarzom na konferencji prasowej w piątek czasu miejscowego.

    — Podjąłem kilka decyzji, ufając swojemu instynktowi, intuicji i doświadczeniu. Wszystko po to, aby pomóc drużynie i osiągnąć korzystny wynik. Żałowałbym, gdybym nie pomógł. Żałowałbym, gdybyśmy nie zareagowali, ale nie żałuję samych decyzji — powtórzył.

    Tuchel przyznał, że wygrana w jednej ósmej finału z Meksykiem na dużej wysokości, w stolicy Meksyku, zwycięstwo po dogrywce nad Norwegią w ćwierćfinale w dusznym upale w Miami, a także wszystkie podróże, które drużyna odbyła, mogły drużynę kosztować zbyt wiele.

    Jak zaznacza, rozpatrywanie zmian wyłącznie pod kątem ataku i obrony to uproszczenie, a mecz jest bardziej złożony.

    Zapytany o komentarz do słów, że jego zmiany były "tchórzostwem", Tuchel odparł nieco wymijająco.

    — Nie czytam pochwał i nie wierzę w takie komentarze — powiedział.

    — Jeśli wygramy sobotni mecz, będziemy mieć najlepszy wynik w mistrzostwach świata od 60 lat. Taka jest perspektywa — dodał.

    Anglia triumfowała u siebie w 1966 r., ale dwukrotnie przegrała mecze o trzecie miejsce — w 1990 i 2018 r.

    Tuchel zapowiada, że wprowadzi zmiany w meczu z Francją. Samo spotkanie postrzega jako okazję dla Anglii, by pokazać, że zmniejszyła dystans do najlepszych drużyn świata.

    — Nikt nie chce grać w tym meczu. Wszyscy ci półfinaliści chcieli być w Nowym Jorku [w pobliżu tego miasta odbędzie się finał], ale to też będzie oficjalne spotkanie mundialu — zaznaczył.

    — To ważny mecz z jedną z najlepszych drużyn na świecie. I to jest moment, w którym musimy pokazać, że jesteśmy stworzeni do tego, co pokazaliśmy w trakcie całego turnieju. Nie ma co do tego wątpliwości — zakończył.

    Mecz odbędzie się o godz. 23 czasu polskiego. Poprowadzi go Wenezuelczyk Jesus Valenzuela.

    Źródło informacji: Polska Agencja Prasowa

    Co o tym sądzisz?

    Artykuł sponsorowanyAD
    SamsungGalaxy AI - nowa era