
To koniec pewnej ery! Giannis Antetokounmpo po 13 latach spędzonych w Milwaukee Bucks przenosi się do Miami Heat, które poświęciło naprawdę sporo, żeby pozyskać nową gwiazdę. Grek odchodzi jednak w cieniu konfliktu z klubem.
Sezon NBA zakończył się już jakiś czas temu, a mistrzami zostali koszykarze New York Knicks. W składzie zespołu Mike'a Browna jest Jeremy Sochan. Teraz trwa okres transferowy i już na samym jego początku doszło do hitowej transakcji.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo
Nowym zawodnikiem Miami Heat został Giannis Antetokounmpo. Grek odchodzi tym samym po 13 latach z Milwaukee Bucks. Na Florydę trafi też weteran Bobby Portis. Bucks w zamian za ten duet otrzymają Tylera Herro, Kel’ela Ware’e, Jaime Jaquez Jr’a, Kasparasa Jakucionisa, 13. wybór w tegorocznym drafcie, dwa przyszłe picki pierwszorundowe, pick swap oraz wybór w drugiej rundzie.
Odejście Antetokounmpo kończy długą sagę transferową, którą rozpoczęła się w zeszłe lato, kiedy na jaw wyszło, że Bucks prowadzą rozmowy z New York Knicks. W grze o Greka byli Golden State Warriors, Minnesota Timberwolves, Knicks i właśnie Heat. To oferta Miami była traktowana najpoważniej.
Mimo że ekipa Bucks dała szansę Antetokounmpo, to pod koniec sezonu relacje zawodnika z klubem znacznie się pogorszyły. Nie był on zadowolony z publicznych wypowiedzi współwłaściciela zespołu. Wes Edens otwarcie mówił, że może dojść do transferu.
To jednak nie wszystko, bo grecki koszykarz nie zgadzał się co do diagnozy jego kontuzji kolana. Antetokounmpo uważał, że może grać. Klub za to był innego zdania.