
Keynan Rew czeka na decyzję władz Fogo Unii Leszno dotyczącą składu na przyszły sezon. Australijczyk chciałby pozostać w aktualnym klubie na ostatni rok startów na pozycji U24, ale z naszych informacji wynika, że nie może być jeszcze tego pewny. Ustaliliśmy, że — jeśli odejdzie — to na pewno spadnie na cztery łapy.
Chodzi o Hunters PSŻ Poznań oraz Innpro ROW Rybnik. Z jednego źródła usłyszeliśmy nawet, że Rew w przypadku odejścia z Leszna, przeniesie się do Poznania. Rybniczanie na pewno nie poddadzą się bez walki. Zresztą już wcześniej odezwali się do zawodnika, ale odpowiedź była konkretna — priorytetem jest pozostanie w Lesznie i w tej chwili zejście szczebel niżej go nie interesuje.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo
Może to się zmienić, gdy Leszczynianie zbudują skład bez niego. 23-latek miał kilka udanych spotkań, ale w kilku też zawiódł. Aktualnie znajduje się na 34. miejscu spośród wszystkich sklasyfikowanych żużlowców ze średnią biegową 1,533. Nieźle, jednak pozostaje w cieniu młodszego o kilka lat Nazara Parnickiego. Ukrainiec to objawienie pierwszej części rozgrywek (12. miejsce — średnia biegowa 2,021).
Unia Leszno ma dwa poważne warianty na stole i działacze zastanawiają się, który będzie lepszy. Drużyna ma opierać się na braciach Pawlickich. Piotr zostaje, a Przemysław przeniesie się ze Stelmet Falubazu Zielona Góra. Oczywiście, przesądzone jest jeszcze pozostanie Nazara Parnickiego. Prawdopodobnie wymieniony nie zostanie także Ben Cook. Pozostali albo są na wylocie, albo ich przyszłość w Unii jest zagrożona. Do tego grona wciąż zalicza się Keynan Rew.
Pierwsza opcja:
— Piotr Pawlicki
— PRZEMYSŁAW PAWLICKI
— Ben Cook
— Grzegorz Zengota
— Keynan Rew (U24)
— Nazar Parnicki (junior)
— Kacper Mania (junior)