
Niedzielny mecz Krajowej Ligi Żużlowej pomiędzy Trans MF Landshut Devils a Speedway Kraków został przyćmiony przez dramatyczne wydarzenia. W trakcie zawodów zmarł Martin Sänger, wieloletni spiker niemieckiego klubu. Miał 54 lata.
Spotkanie zakończyło się zwycięstwem gospodarzy 52:38, co praktycznie zapewniło drużynie z Landshut awans do fazy play-off. Sportowy wynik zszedł jednak na dalszy plan po tragedii, do której doszło po siódmym biegu.
Jak przekazał Krzysztof Zieliński, polski menedżer Trans MF Landshut Devils, Martin Sänger wcześniej skarżył się na silny ból głowy i poprosił o tabletkę przeciwbólową. Chwilę później opuścił stanowisko spikera i nagle upadł.
— Dostał tabletkę, a później nagle gdzieś wyszedł ze swojego stanowiska i upadł. Szybko wzywane były służby medyczne. Zabrała go karetka, gdzie był reanimowany, ale niestety nie udało się go uratować — powiedział Zieliński w rozmowie z WP SportoweFakty.
Mimo dramatycznej sytuacji zawody zostały dokończone, a obowiązki spikera przejęła osoba rezerwowa. Informacja o śmierci Sängera dotarła do zawodników i działaczy dopiero po zakończeniu meczu.
— Informacja o jego śmierci przyszła około godziny 18, gdy większość osób szykowała się już do wyjazdu. Prezes dostał telefon, który ściął nas z nóg — relacjonował Zieliński.
Martin Sänger od lat był jednym z najbardziej rozpoznawalnych głosów niemieckiego żużla. Oprócz meczów Trans MF Landshut Devils prowadził również prestiżowe rundy Speedway Grand Prix organizowane w Niemczech. Był także aktywnym działaczem klubowym, angażującym się w organizację spotkań z kibicami i wydarzeń dla lokalnej społeczności.
Po jego śmierci klub opublikował poruszające oświadczenie.
"Pozostaje po nim tylko ogromna pustka i oszołomienie spowodowane utratą wspaniałego człowieka. Martin był nie tylko głosem naszego stadionu, ale także z wielkim zaangażowaniem i pasją działał na rzecz klubu" — napisano w komunikacie.
— To był człowiek o złotym sercu. Zawsze uśmiechnięty, pełen energii. Jego śmierć to ogromna strata dla nas wszystkich — dodał Krzysztof Zieliński.