
Historyczny triumf reprezentacji Hiszpanii na mistrzostwach świata w ułamku sekundy zszedł na dalszy plan. Podczas nocnych celebracji w centrum Ciudad Rodrigo doszło do dramatu — zginął 14-letni chłopiec. Już wiadomo, w jakich okolicznościach doszło do tragedii.
Do tragicznych wydarzeń doszło krótko po północy z niedzieli na poniedziałek, gdy cała Hiszpania wpadła w ekstazę po zdobyciu upragnionego Pucharu Świata w finale z Argentyną.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo
Tłumy fanów zebrały się w centrum Ciudad Rodrigo, wokół popularnej fontanny na placu Glorieta del Arbol Gordo. To właśnie to miejsce od lat służy lokalnej społeczności do świętowania największych sukcesów sportowych.
Jak informują służby ratunkowe regionu Kastylia i Leon oraz lokalny dziennik "El Norte de Castilla", mistrzowska feta błyskawicznie przerodziła się w koszmar. W ferworze świętowania duża grupa kibiców wspięła się na sam szczyt ornamentu wieńczącego fontannę.
Konstrukcja nie wytrzymała jednak naporu i potężnego ciężaru znajdujących się na niej osób. Pokaźnych rozmiarów elementy architektoniczne z hukiem runęły.
Spadający ornament uderzył bezpośrednio w kibiców, którzy śpiewali i bawili się wewnątrz samej fontanny. Jak czytamy w dzienniku "El Norte de Castilla" centrum powiadamiania ratunkowego natychmiast odebrało serię dramatycznych telefonów z prośbą o pilną interwencję medyczną i ratunkową.
Służby ratunkowe udzieliły pomocy dwóm najciężej poszkodowanym osobom, natychmiast transportując je do lokalnego ośrodka zdrowia w Ciudad Rodrigo.
Niestety lekarze potwierdzili, że w centrum medycznym zmarł 14-letni chłopiec. Stan drugiej rannej osoby nie został na ten moment oficjalnie przekazany do wiadomości publicznej.