
"Wszystko niezorganizowane, totalny chaos" — pisze dziennikarka Mariana Spinelli. Przed finałem mistrzostw świata 2026 organizacja całkowicie zawiodła. Cały świat mówi też o wykluczeniu jednego z korespondentów.
Finał mistrzostw świata 2026 między Argentyną a Hiszpanią jeszcze przed rozpoczęciem wzbudził ogromne emocje. A to ze względu na poważne problemy organizacyjne po stronie Amerykanów.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo
W sieci pojawiły się liczne głosy krytyki ze strony dziennikarzy ze wszystkich stron świata. Ostrych słów nie brakuje. Głośno również jest o włoskim dziennikarzu, któremu FIFA niespodziewanie w dniu finału odebrała prawo wejścia na stadion.
"Siedzimy od dwóch godzin w kolejce, żeby wejść na stadion. Wszystko niezorganizowane, totalny chaos. Gdyby to było w Ameryce Południowej, nazwaliby nas zwierzętami, krajem Trzeciego Świata. Ale skoro to w USA, nikt nic nie mówi. Totalny koszmar organizacyjny, żałosne" — pisze dziennikarka Mariana Spinelli.
"Wszystko związane z ceremonią zamknięcia usunięte z boiska. Nie jestem pewien, czy została skrócona, ale tysiące ludzi tutaj zapłaciło tysiące dolarów specjalnie po to, by zobaczyć Robbie’ego Williamsa. Okaże się, że będzie piekło do zapłacenia" — komentuje Daniel Storey.
Pojawiły się też problemy związane z akredytowanymi dziennikarzami. "To koniec. Po 38 dniach, 11 meczach na żywo, 165 artykułach dla La Gazzetta dello Sport mistrzostwa świata dla mnie dobiegły nagłego i nieoczekiwanego końca tuż przed finałem. Dziś rano miałem bilet na finał, plus strefę mieszaną i parking, kilka godzin później wszystko zostało anulowane. FIFA nam powiedziała…" — przekazuje Filippo Ricci.
"Miejmy nadzieję, że nie jest to konsekwencją tego, że Gazzetta opublikowała wczoraj dwustronicowy artykuł nazywający mistrzostwa świata katastrofą. Byłoby to haniebne, gdyby tak było, zwłaszcza że FIFA organizuje mistrzostwa świata w kraju takim jak Stany Zjednoczone, gdzie obowiązują prawa wynikające z pierwszej poprawki..." — odpowiada Włochowi James Horncastle z "The Athletic".
"Organizacja tego finału MŚ była skandalicznie chaotyczna. Tysiące osób, które czekały trzy godziny, brak ochrony i służb porządkowych oraz skanerów, mnóstwo ludzi, którzy wcinają się w kolejkę, i mnóstwo ludzi, którzy chodzą w kółko bez żadnego postępu" — dodaje Zach Lowy.
"Klasyczna epicka dezinformacja ze strony FIFA. Wielu pracowników stadionów i wolontariuszy stojących w kolejce przez godziny na zewnątrz, by uzyskać dostęp do stadionu. Było tak samo podczas losowania w grudniu, gdy zaostrzone kontrole bezpieczeństwa dla Trumpa były tak bardzo szokujące dla FIFA. Teraz powtórzyli ten numer" — dodaje Adam Crafton.
"To najgorsza organizacja, jaką miałem okazję oglądać na MŚ 2026. Jesteśmy całkowicie przytłoczeni i nie ma ani jednej osoby, ani z obsługi, ani z ochrony. Ludzie robią już, co im się podoba. Najdziwniejsze jest to, że nikt jeszcze się nie pobił, ale było już kilka kłótni" — ocenia Rodolfo Landeros.