RAK
    Totalna zagwozdka w Łodzi. Do awansu zabraknie punktu? "Będziemy walczyć"

    Totalna zagwozdka w Łodzi. Do awansu zabraknie punktu? "Będziemy walczyć"

    1129 odsłon
    Totalna zagwozdka w Łodzi. Do awansu zabraknie punktu? "Będziemy walczyć"

    H. Skrzydlewska Orzeł Łódź znalazł się w bardzo ciekawej sytuacji. Drużyna dowodzona przez Macieja Jądera jest bowiem wiceliderem tabeli Metalkas 2.

    Słoweniec dołączył niedawno do Cellfast Wilków Krosno i zdążył odmienić oblicze zespołu. Dowodem na to wygrana w Pile z Polonią. "Wataha" wciąż jest "czerwoną latarnią" rozgrywek, ale na finiszu rundy zasadniczej powinna być groźna dla każdego.

    Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo

    To właśnie Orzeł będzie wyjazdowym rywalem Wilków w następnej kolejce. W pierwszym meczu Łodzianie wygrali tylko 46:44, więc o punkt bonusowy łatwo nie będzie. Tym bardziej, że w kadrze Krośnian jest wspomniany Zagar, który jeszcze w poprzednim sezonie znacząco pomógł Orłowi w utrzymaniu, a teraz może przyczynić się do ich walki o ligowy byt.

    Do tego należy dodać domową potyczkę z Abramczyk Polonią Bydgoszcz, która jest dominatorem rozgrywek i wyjazd do Ostrowa, gdzie realne jest obronienie czternastopunktowej zaliczki. Sęk w tym, że to może nie wystarczyć do play-off.

    Wiele zależeć będzie od postawy Dakar Development Stali Rzeszów, która aspiruje do "czwórki". Podopieczni Krzysztofa Kasprzaka podejmą InnPro ROW Rybnik, zmierzą się w Ostrowie, pojadą u siebie z Polonią Piła i zakończą rundę zasadniczą w Bydgoszczy. "Żurawie" mogą realnie zdobyć sześć "oczek", co pozwoliłoby im wyprzedzić Orła, jeżeli ten nigdzie nie wygra lub nie zremisuje.

    — Mamy jeszcze jeden mecz u siebie z Polonią Bydgoszcz i na pewno nie wywiesimy białej flagi, a powalczymy o dobry wynik. Później czekają nas dwa wyjazdowe pojedynki w Krośnie i Ostrowie Wielkopolskim. Na terenie Wilków zawsze dobrze jedziemy, a na sam koniec szykuje się fajny mecz przeciwko Ostrovii. Na pewno będziemy walczyć o awans do czwórki do samego końca — przekonuje Jąder, cytowany przez "Speedway Ekstraligę".

    Nieobliczalny Orzeł. Tego meczu mogą żałować już teraz

    Łodzianie spisują się w tym sezonie sinusoidalnie, czego dowodem bilans pięciu zwycięstw, dwóch remisów i czterech porażek. Tak naprawdę nigdy nie wiadomo, kiedy zobaczymy jasne lub ciemne oblicze Orła.

    Drużyna z centralnej Polski potrafiła totalnie rozczarować u siebie z Ostrovią i na wyjeździe w Rybniku, aby umieć zremisować w Poznaniu i pokonać go w miniony weekend aż 51:39.

    — Dużo stresu towarzyszyło nam podczas tego spotkania, plandeka na torze leżała praktycznie do samego końca, dodatkowo nie wiedzieliśmy, jak tor będzie wyglądał po jej zdjęciu, ale byliśmy na wszystko przygotowani, bo trenowaliśmy w każdych warunkach. Bardzo się cieszę z postawy chłopaków i oczywiście wygranej — mówi Jąder.

    Wydaje się jednak, że Orzeł najbardziej może żałować domowego starcia ze Stalą Rzeszów na inaugurację sezonu. Wówczas gospodarze tylko zremisowali 45:45, a to właśnie ekipa ze stolicy Podkarpacia jest największym rywalem o play-off. Patrząc na tabelę, Łodzianom do pełni szczęścia może zabraknąć punktu, aby zameldować się w "czwórce". O tym przekonamy się w połowie sierpnia.

    Artykuł sponsorowanyAD
    SamsungGalaxy AI - nowa era