
Jorge Jesus, który w piątek został ogłoszony nowym selekcjonerem reprezentacji Portugalii, zdradził, że Cristiano Ronaldo zamierza zakończyć karierę w saudyjskim Al-Nassr. Znacznie więcej mówi się jednak o jego słowach dotyczących dalszej przyszłości legendarnego napastnika w narodowych barwach. 71-letni szkoleniowiec zareagował bardzo stanowczo.
Portugalia pożegnała się z mundialem już na etapie 1/8 finału, przegrywając z Hiszpanią 0:1. Dla drużyny typowanej przed turniejem do walki o mistrzostwo świata była to bardzo dotkliwa porażka. Tuż po niej oficjalnie ogłoszono rozstanie z Roberto Martínezem. Już kilka dni później ogłoszono natomiast, że następcą Hiszpana będzie Jorge Jesus.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo
W ostatnich latach rutynowany trener prowadził Al-Nassr, którego największą gwiazdą jest Ronaldo i z którym wygrał ligę Arabii Saudyjskiej. Jak ujawnił, współpraca z legendarnym CR7 bardzo mu odpowiadała.
— W poprzednim sezonie nigdy nie myliliśmy tego, że on jest zawodnikiem, a ja trenerem. Ego istnieje w każdej drużynie. Trudniej pracuje się z tymi, którzy uważają się za wielkich piłkarzy, niż z tymi, którzy naprawdę są bardzo dobrymi zawodnikami. Praca z Cristiano dawała mi wielką przyjemność. Współpraca z nim jest bardzo łatwa — zapewnił.
Przypomnijmy, że Ronaldo przed meczem z Hiszpanią przekonywał, że mundial w Ameryce Północnej będzie jego ostatnim w karierze. W kuluarach mówi się, że 41-latek będzie chciał jednak zagrać na Euro 2028. Tym bardziej teraz, gdy dobrze zna nowego selekcjonera.
— Nie rozmawiałem jeszcze z Cristiano. On nigdy nie będzie problemem dla reprezentacji ani dla mnie — powiedział dziennikarzom Jesus podczas oficjalnej prezentacji. — Jeśli chodzi o kontrowersje, każdy może myśleć, co chce. Kiedy będę musiał podjąć decyzję, porozmawiam indywidualnie z Ronaldo, a także z każdym innym zawodnikiem — stwierdził.