
Pres Toruń odniósł w niedzielę wielki triumf w PGE Ekstralidze. Pokonał w Grudziądzu Bayersystem GKM Grudziądz 54:35 i może wygrać rundę zasadniczą, co pozwoli wybrać rywala w półfinale play-off. Mecz w Grudziądzu pokazał jeszcze jedno.
Toruń ma gotowy skład na przyszły sezon w PGE Ekstralidze. Wszyscy wielcy mają ważne kontrakty.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo
Jedyna niewiadoma to zawodnik U-24, a więc Norick Bloedorn. Niemiec całkiem nieźle rozpoczął sezon, ale później spuścił z tonu. W niedzielę pojechał ponad wszelkie oczekiwania. Wywalczył 9+1 punktów (2*, 2, 2, 0, 3). Z tak dysponowanym Bloedornem Pres może być nie do pokonania.
— Pojechaliśmy prawie "optimum" — mówił po meczu Piotr Baron, trener Pres Toruń w Canal+. — Ale to nie oznacza, że nie ma jeszcze czegoś do zrobienia. Możemy bowiem pojechać jeszcze równiej — dodał i odniósł się do postawy Bloedorna. — Wygrywał starty, a jak wygrywał, to mógł sobie nadać ton jazdy i wybierać ścieżki, które mu sprzyjały. Fakt też jest taki, że przygotowywaliśmy się do meczu z GKM na obcym torze i trening w Gnieźnie swoje zrobił. Bloedorn starty miał błyskawicznie. Był w wielkiej formie. Gdyby tak chciał jechać w kolejnych meczach, to nie mielibyśmy nic przeciwko — dodał Baron.
Wszystko wskazuje, że Bloedorn zostanie w Toruniu na kolejny sezon, a to może go tylko podbudować. Mecz w Grudziądzu pokazał, że w Niemcu drzemią gigantyczne możliwości.
Mniej punktów od niego wywalczył Mikkel Michelsen (0, 0, 3, 3). — Mikkel potrafi jeździć świetny żużel. Trochę ma problemy z dopasowaniem i z wyborem odpowiedniego motocykla. Dlatego zdarzają się "zerówki", ale potem są też "trójki". Wierzę, że w kolejnych meczach poprawi co trzeba i będzie już wszystko w porządku — powiedział Baron w Canal+.
Pres do końca rundy zasadniczej ma mecze w Zielonej Górze i Gorzowie oraz u siebie z Betard Spartą Wrocław. Rundę zasadniczą opłaca się wygrać, bo wówczas wybiera się rywala w półfinale play-off.