
Bez punktów juniorów o zwycięstwa na wyjeździe jest bardzo trudno. Mikołaj Duchiński ostatnio jednak pomógł Pres Grupie Deweloperskiej Toruń wygrać w Grudziądzu. Władze klubu w przyszłym sezonie znów chcą postawić na swojego wychowanka w PGE Ekstralidze, mimo kilku innych opcji (Bartosz Derek, Jan Heleniak, junior zagraniczny, transfer z innego klubu). 17-letni Duchiński zdradził, jaki ma plan na swój dalszy rozwój.
Tak naprawdę to Duchiński na poważnie wystrzelił już w połowie poprzedniego sezonu, gdy zastąpił w składzie Pres Grupy Deweloperskiej Toruń Krzysztofa Lewandowskiego. W kilku wyścigach pokazał, że z tej mąki może być smaczny chleb i trener Piotr Baron zaczął regularnie na niego stawiać. W tym sezonie jest tak samo, choć indywidualnie Duchiński w PGE Ekstralidze nie zdołał wygrać żadnego wyścigu. A miał aż 33 okazje.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo
Wychowanek klubu z Torunia, mimo braku "trójek", świetnie spisuje się na Motoarenie (średnia biegowa 1,316). Jego bolączką są jednak mecze w delegacjach (0,571), choć w derbach Pomorza już było lepiej. Młody żużlowiec zdobył cztery punkty, pokonując Kevina Małkiewicza, Bastiana Pedersena oraz Maksyma Drabika. Wydaje się, że może być spokojny o miejsce w składzie na następny sezon. Zebrane doświadczenie w końcu ma przynieść oczekiwany efekt.
Duchiński udzielił wywiadu dla nowosci.com.pl, gdzie wyraźnie zaznaczył, jaki ma plan na najbliższe miesiące i lata. — Spokojnie do tego podchodzę. Mam jeszcze kłopoty z punktowaniem na wyjazdach, ale wierzę, że będą się zdarzać także mecze z tak dobrym dorobkiem. Na wszystko musi przyjść czas. Nie chciałbym, aby to były takie wyskoki, chcę równo wspinać się szczebel po szczebelku, żeby potem nagle nie upaść dwa w dół — powiedział zawodnik Pres Grupy Deweloperskiej Toruń.
Derbowa presja nie zjadła 17-latka. — Starałem się nie myśleć, że to derby, a tylko kolejny mecz w sezonie. Tor był podobny do tego z zawodów juniorskich. Akurat tego dnia dobrze się na nim czułem, miałem bardzo dobrze przygotowany motocykl. Najważniejsze, że jako drużyna zaprezentowaliśmy się dobrze i udowodniliśmy, że na wyjazdach także potrafimy wygrywać — podkreślił.
Torunianie wygrali w Grudziądzu 54:35, ale wciąż nie są pewni udziału w fazie play-off PGE Ekstraligi. — Będziemy walczyć do końca i nie będziemy odpuszczać. Jest kilku pretendentów do play-off i każdy punkt jest bardzo ważny — podsumował Duchiński.