
Do tej pory tylko dwie reprezentacje obroniły tytuł mistrza świata w piłce nożnej — Włoch w 1938 r. i Brazylii w 1962 r. Po 64 latach jako trzecia w historii może pójść w ich ślady reprezentacja Argentyny, która w niedzielę w decydującym meczu mundialu zagra z Hiszpanią.
Po raz pierwszy tytułu obronili Włosi niemal 100 lat temu. Swój pierwszy tytuł wywalczyli u siebie, wygrywając w finale z Czechosłowacją 2:1 po dogrywce. Turniej odbywał się w cieniu faszystowskiej propagandy Benito Mussoliniego, a ogromna presja ciążyła nie tylko na drużynie, ale także na sędziach.
Cztery lata później we Francji Włosi, prowadzeni przez legendarnego trenera Vittorio Pozzo, udowodnili swoją klasę mimo wrogo nastawionej francuskiej publiczności. Kluczowy był półfinał, w którym pokonali faworyzowaną Brazylię (2:1). W powszechnej opinii był to przedwczesny finał, jednak trener Selecao Adhemar Pimenta postanowił oszczędzać siły swoich kluczowych graczy, w tym Leonidasa.
W decydującym meczu Włochy pokonały Węgry 4:2. Koncertowo zagrali zwłaszcza dwaj dyrygenci poczynań włoskiej drużyny, Giuseppe Meazza i Giovanni Ferrari, a po dwa gole strzelili Silvio Piola i Gino Colaussi.
Tym samym Włosi zapewnili sobie miejsce w historii futbolu jako pierwsi, którzy dwukrotnie z rzędu zdobyli Puchar Świata.
Ich wyczyn niemal ćwierć wieku później powtórzyli Brazylijczycy, dysponując jedną z najlepszych generacji w historii futbolu.
Pierwszy tytuł, wywalczony w 1958 r. w Szwecji, zbiegł się z narodzinami legendy Pelego, który miał wtedy 17 lat. Brazylia grała zjawiskowy, ofensywny futbol (słynna filozofia jogo bonito) i w finale rozbiła gospodarzy aż 5:2.
Brazylia rywalizowała o powtórzenie sukcesu w Chile. Turniej zaczął się dla „Canarinhos” fatalnie — już w drugim meczu grupowym z Czechosłowacją (0:0) Pelemu w przypadkowym starciu z Josefem Masopustem odnowiła się kontuzja, która wykluczyła go z dalszej części mundialu.
Wobec tego ciężar gry wzięli na siebie filar pomocy Mario Zagallo oraz przede wszystkim Garrincha. Ten nieszablonowy gracz i mistrz dryblingu wcielił się także w rolę snajpera, zdobywając po dwie bramki w ćwierćfinale z Anglią i w półfinale z Chile.
Finałowym przeciwnikiem Brazylii była rewelacyjna Czechosłowacja. Mecz o złoty medal nie był jednostronnym popisem Brazylijczyków. Europejczycy zaatakowali i prowadzili 1:0 po strzale Masopusta. Cieszyli się z tego jednak ledwie dwie minuty, bo Amarildo wyrównał. W drugiej połowie obrońcy tytułu przejęli inicjatywę. Zito strzałem głową zaskoczył Viliama Schrojfa, a wynik na 3:1 ustalił Vava. Brazylia po raz drugi z rzędu została mistrzem świata.
Od 1962 r. nikt już nie obronił tytułu.
Przed tegorocznymi mistrzostwami świata obrońca tytułu dotarł do finału pięciokrotnie: Włochy 1938 r., Brazylia 1962 r., Argentyna 1990 r., Brazylia 1998 r., Francja 2022 r.
W XXI w. aż cztery razy mistrzowie globu odpadli w fazie grupowej kolejnego turnieju: Francja w 2002 r., a następnie — odpowiednio — Włochy w 2010 r., Hiszpania w 2014 r. i Niemcy w 2018 r.
rok
obrońca tytułu
osiągnięcie
1934
Urugwaj
nie wziął udziału
1938
Włochy
mistrz świata
1950
Włochy
7. miejsce (faza grupowa)
1954
Urugwaj
4. miejsce
1958
Niemcy
4. miejsce
1962
Brazylia
mistrz świata
1966
Brazylia
11. miejsce (faza grupowa)
1970
Anglia
8. miejsce (ćwierćfinał)
1974
Brazylia
4. miejsce
1978
Niemcy
6. miejsce (2. runda grupowa)
1982
Argentyna
11. miejsce (2. runda grupowa)
1986
Włochy
12. miejsce (1/8 finału)
1990
Argentyna
2. miejsce
1994
Niemcy
5. miejsce (ćwierćfinał)
1998
Brazylia
2. miejsce
2002
Francja
28. miejsce (faza grupowa)
2006
Brazylia
5. miejsce (ćwierćfinał)
2010
Włochy
26. miejsce (faza grupowa)
2014
Hiszpania
23. miejsce (faza grupowa)
2018
Niemcy
23. miejsce (faza grupowa)
2022
Francja
2. miejsce
Źródło informacji: Polska Agencja Prasowa