
Niewielu wie, że od 2018 r. Kylian Mbappe nie zarobił ani grosza na występach w reprezentacji. Wszystko wskazuje na to, że premie po tegorocznych mistrzostwach świata również nie trafią do niego.
Już od pierwszych meczów na mistrzostwach świata Francja była postrzegana jako faworyt do wygrania całego turnieju. Ostatecznie pożegnała się z nim po półfinale z Hiszpanią (0:2), nazywanym zresztą nie bez powodu przedwczesnym finałem.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo
Dla Trójkolorowych to nie koniec mundialu, bo czeka ich jeszcze starcie o trzecie miejsce. Już teraz w sieci krążą jednak spekulacje dotyczące premii piłkarzy.
Nie trzeba długo się zastanawiać, by wiedzieć, co z pieniędzmi zrobi Kylian Mbappe. Gwiazdor Realu Madryt od kilku lat nie zarabia na występach w reprezentacji. Przysługujące mu pieniądze poświęca na cele charytatywne. Dużo o szczodrości piłkarza mówiło się po mistrzostwach świata w 2018 r. Przekazał wówczas potrzebującym całą premię za zwycięstwo — 300 tys. euro.
— Nie potrzebuję wynagrodzenia za reprezentowanie mojego kraju. Zarabiam wystarczająco dużo pieniędzy. Ważne jest, aby pomagać potrzebującym. Jeśli nawet niewielki gest może odmienić czyjeś życie, z przyjemnością to zrobię — tłumaczył swoją decyzję.
Przez lata Mbappe wspierał chore dzieci, rodziny w potrzebie, a nawet personel i policjantów, którzy pomagają chronić Les Bleus. Znaczna część darowizn trafiła do Premiers de Cordée, organizacji charytatywnej, która pomaga dzieciom chorym lub niepełnosprawnym w dostępie do sportu. Piłkarz jest jej patronem.
To nie wszystko. W 2020 r., wraz z matką, Fayzą Lamari, założył również stowarzyszenie Inspired by Kylian Mbappé (IBKM), aby wspierać młodych ludzi w rozwoju możliwości edukacyjnych i zawodowych.