
W zeszłym tygodniu trzykrotny indywidualny mistrz świata Tai Woffinden stracił pracę w lidze szwedzkiej. Po tym, jak z powodu odnowienia się kontuzji zamarkował defekt i nie ukończył swojego inauguracyjnego biegu, działacze Dackarny Malilla zrezygnowali z jego usług. Podobnie mogą potoczyć się jego losy w Polsce.
Brytyjczyk cały czas zmaga się ze skutkami kontuzji, której nabawił się w maju. W meczu z Innpro ROW-em Rybnik groźnie upadł na wyjściu z ostatniego wirażu po tym, jak wybuchł mu silnik. W wyniku wypadku doznał złamania łopatki, przebicia płuca i złamania sześciu żeber.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo
Jeszcze przed odniesieniem tego urazu jeździł bardzo zachowawczo, a po powrocie na tor problem się pogłębił.