
Ferran Torres został bohaterem finału MŚ 2026. To właśnie 26-latek zdobył w dogrywce gola, który dał Hiszpanii zwycięstwo z Argentyną i drugie w historii mistrzostwo świata. Jak informuje "Mundo Deportivo", wokół przyszłości Hiszpana robi się naprawdę gorąco.
La Furia Roja zdominowała finał, ale długo nie potrafiła udokumentować przewagi golem. Gdy coraz więcej wskazywało na to, że losy tytułu rozstrzygnie konkurs rzutów karnych, Emiliano Martineza pokonał wprowadzony w drugiej połowie Ferran. Jak się później okazało, było to trafienie, które zapewniło Hiszpanii drugi w historii triumf na mundialu.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo
Jeszcze przed decydującymi meczami sporo mówiło się o przyszłości piłkarza FC Barcelona. Po odejściu Roberta Lewandowskiego wydawało się, że stanie się on kluczową postacią ataku Blaugrany. Możliwe jednak, że dojdzie do zaskakującego zwrotu akcji i Hiszpan zmieni otoczenie. Duże zainteresowanie jego usługami wyraża Paris Saint-Germain.
"Po euforii związanej z golem, który dał Hiszpanii drugie mistrzostwo świata, Barcelona chce bezpośrednio poznać zamiary Torresa. Jego umowa wygasa za rok, a PSG prowadzone przez Luisa Enrique mocno zabiega o jego sprowadzenie. Po mundialu wartość Hiszpana jest jednak znacznie wyższa niż przed turniejem" — czytamy w "Mundo Deportivo".
Hiszpańscy dziennikarze podkreślają, że po tym, co stało się w wielkim finale, lista zainteresowanych Ferranem "może się wydłużyć", a Barca jest świadoma tego, że piłkarz nieustannie rozważa różne opcje.
"Klub planuje przeprowadzić z nim w przyszłym tygodniu kluczowe spotkanie. Po kilku dniach odpoczynku od świętowania oraz niemal dwóch miesiącach spędzonych z reprezentacją Hiszpanii podczas mistrzostw świata obie strony chcą bezpośrednio porozmawiać o jego zamiarach" — ujawniono.